5 sposobów na depresję pourlopową

Z błogiego snu wyrywa cię brutalnie najstraszliwsza machina tortur znana ludzkości.

Budzik.

Zamykasz oczy i próbujesz przeczekać barbarzyński jazgot, ale przezornie ustawione kolejne alarmy skutecznie ci to uniemożliwiają. Patrzysz ze smutkiem na zegarek i zwlekasz się z łóżka. Jak na autopilocie szykujesz się do wyjścia i powolnym krokiem skazańca wyruszasz do pracy. Z apatii wyrywa cię dopiero spojrzenie w otchłań nieodebranych maili, telefonów, zalegających zleceń, zamówień i wszystkich „priorytetowych” spraw które podczas twojej nieobecności zdążyły się uzbierać. Resztki nadziei ulatują wraz z ostatnimi wspomnieniami wakacji.

Tak zaczyna się powrót do rzeczywistości po każdym dłuższym urlopie.

Przynajmniej mój tak wyglądał, póki nie zastosowałem kilku sposobów, ułatwiających ponowne oswojenie się z rytmem pracy.  Jeśli masz ten sam problem – łap

1 Pobudka

Zacznij od budzika. Standardowe plimpanie, czy syrena alarmowa to kiepski pomysł. Ustaw sobie przebój z wakacji, albo motyw filmowy, który ci się z nimi kojarzy i łagodnie obwieści nadejście nowego dnia. Osobiście polecam opaski lub zegarki, z alarmem wibracyjnym. Dobre dla osób, dla których klasyczny budzik jest zawsze za cichy, lub zbyt głośny.

2 Nastrój

Zdjęcie z wakacji jako tapeta, muszelka albo kaktus w doniczce na blacie, a pod biurkiem rozsypane chipsy lub koci żwirek imitujące plażę. Możesz założyć do pracy czapkę marynarską, sombrero lub zabrać ciupagę. To pomoże nieco ożywić zimne biurowe wnętrza i na nowo się z nimi oswoić.

3 Organizacja pracy

Rozłożenie czynności w czasie pozwoli zminimalizować szok spowodowany gwałtowna zmianą otoczenia. Jeśli jakaś sprawa czekała kilka tygodni, to godzina, lub dwie nic nie zmienią. Nie zrobisz wszystkiego naraz. Podziel sobie zadania w zależności od priorytetów i sukcesywnie załatwiaj zaległości.

4 Przerwy

Są ważne. Zwłaszcza jeśli wakacje spędzało się na świeżym powietrzu to przesiadka do ciemnego pomieszczenia, czy przed monitor może być bolesna. W wolnej chwili, zamiast przebijać się przez wpisy na Facebooku – przewietrz pomieszczenie w którym pracujesz i pogap się przez okno.

5 Wakacje

Już się skończyły. Nieodwołalnie. Mimo to postaraj się spędzać czas wolny aktywnie. Biegaj, pływaj, śmigaj na rowerze, albo przynajmniej wyjdź na spacer, wpadnij do kręgielni, czy nowej restauracji. Apatyczne snucie się po domu tylko pogłębia depresyjny nastrój.

Na koniec i na pocieszenie pozostaje jeszcze fakt, że Polska nadal jest w czołówce krajów z największą liczbą dni wolnych od pracy;)

Miłego weekendu.

Share This!

11 thoughts on “5 sposobów na depresję pourlopową

  1. Zdjęcie nagłówke przypomina mi Leonardo Di Caprio (tylko z jedną brwią). A cały wpis nazwać można by „5 sposobów na depresję pooscarową”.
    Wracam już do tematu. Na mnie tapety z wakacji działają demotywująco, bo niestety lubię wspominać…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *