5 zasad prowadzenia kontrowersyjnego bloga

Kiedy już się naczytasz o hajsie z blogów, naoglądasz darów losu na Fejsie i Insta – postanawiasz zostać blogerem. Zajęcie w sam raz dla ciebie. Problem w tym, że poza emanowaniem zajebistością na ściankach i wyłudzaniem promek trzeba coś od czasu do czasu napisać. Co gorsza – musisz jakoś zwabić czytelników. Jako że się na tym kompletnie nie znam – mam wszelkie predyspozycje by napisać ten oto poradnik. Poniższe wskazówki pomogą ci osiągnąć wieczną sławę, chwałę, miliony zleceń i promek albo przynajmniej uczciwy wpierdol od czytelnika.

1 Kontrowersyjny temat

Nic trudnego. Wystarczy, że załapiesz schemat stosowany przez tradycyjne media. Religia, polityka i seks. Aborcja, eutanazja, Smoleńsk, pedofilia, czy Janusz Korwin Mikke. To się zawsze klika. Niezależnie od pogody, pory roku i sytuacji ekonomicznej. Idealne tematy do wywoływania zażartych dyskusji między zwolennikami, przeciwnikami, trollami i hejterami. Jest ruch – jest hajs, a przecież o to chodzi.

2 Skrajna teza

Jeśli nie umiesz mówić głosem większości – zostań oportunistą. Skrajne i absurdalne poglądy przyciągają. Głównie przeciwników, ale w końcu nie liczy się sympatia czytelnika tylko statystyki. Mocny temat i nietypowe podejście – tego ci trzeba. Najprościej uderzyć po najniższych instynktach. Pisz o rzeczach których nikt inny nie miałby odwagi pisać i przyjmuj stanowisko którego nie sposób obronić.

3 Tytuł i lead

Muszą przyciągać. Robią to tabloidy i „poważne magazyny”. Pierdolnij takim nagłówkiem, żeby przebić nawet konkursy z telefonem bez folii.

Ksiądz dotykał jego… – zobacz zdjęcia

Nastolatki to lubią – materiał bez cenzury

Zagadka Smoleńska – szokujące fakty

Nie masz pomysłu – poprzeglądaj okładki Faktu, albo główną Pudelka czy innego Kozaczka. Tam naprawdę wiedzą jak to się robi, żeby przyciągnąć może nie tłumy, ale na pewno stada i trzody.. „czytelników”.

4 Prowokacja

Grubasy, wieszaki, pedały, lesby, dewoty, katole, naziole i lewacy.. Im mocniej dopierdolisz – tym lepiej się rozejdzie. Punktuj bezlitośnie wszystkich łącznie z innymi blogerami. Nic tak dobrze nie podkręca licznika odwiedzin jak dobra gównoburza. To taki odpowiednik beefu między raperami. Otwarte wzajemne okazywanie sobie nienawiści sprawia, że czytelnicy uczestników zabawy odwiedzają naprzemiennie oba blogi, by radośnie pławić się w wymyślnych inwektywach i oskarżeniach.

Jeśli nikt się nie da wkręcić – zawsze możesz ustawić tego typu akcję ze znajomymi. W końcu celebryci stosują ten numer nie od dziś.

5 Dyskusja

Pewnie nie raz ktoś stwierdzi, że nie masz pojęcia o czym piszesz, albo że nie warto robić z siebie szmaty dla statystyk. Nie ma sensu wdawać się w polemikę. To zwykły hejter, którego zżera zazdrość o twój sukces i sławę. Pod żadnym pozorem nie dawaj takim bana. W końcu oni też napędzają licznik odwiedzin.

Jeśli jednak w pewnym momencie dopadnie cię refleksja, że można by inaczej – zajrzyj TUTAJ 

Share This!

SKOMENTUJ

15 thoughts on “5 zasad prowadzenia kontrowersyjnego bloga

  1. Myślę, że można inaczej i warto inaczej. Bo bycie sobą też przyciąga….chyba, że jesteś jak kluchy z olejem, czy z czymś tam- to mogiła.

  2. Dodałabym jeszcze punkt szósty: jeśli nie masz pomysłu, sprawdź jakie teksty były najpopularniejsze na kontrowersyjnych blogach i opisz je jeszcze raz swoimi słowami. Następnie dodaj tytuł (patrz pkt. 3) i gotowe! :)

  3. Ja bym dodała, że w razie czego mozesz co jakis czas przeprosić zeby uzyskać bardziej ludzką twarz, że ktoś Cię nie zrozumiał a za miesiąc znów wyskoczyć z fajerwerkami :3

Leave a Reply to Marcin Michno Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *