A Way Out

Kiedy pisałem podsumowanie E3, najbardziej chyba zastanawiał mnie ten tytuł. Ze względu na opisywaną mechanikę i dosyć nietypowe podejście do modelu sprzedażowego. Ledwo więc otrząsnąłem się po psychicznie wyniszczającym Before the Storm, kiedy na moim dysku wylądował egzemplarz recenzencki

A WAY OUT

Zapowiadana jako dwuosobowa kooperacyjna gra akcji, z opcją grania na jednym urządzeniu lub online. Co ciekawe producent umożliwił granie 2 osób w sieci na jednej kopii gry, co w przypadku kupowania gier na spółę z kumplami wydaje się bardzo dobrym pomysłem.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

grafika

Całość śmiga na silniku Unreal Engine 4 i trzeba przyznać, że została naprawdę dopieszczona. Grafika momentami wręcz zachwyca, a modele postaci i otoczenia wykonano z dużą dbałością o detale. Zdarzyło mi się parę razy stać w bezruchu, bo tak zaciera się tu granica między przerywnikami filmowymi a grą. Dużą rolę odgrywa montaż scen, gwałtowne zmiany ujęć kamery i zabawa konwencją.

dźwięk

Wszystko to doprawione idealnie dobraną muzyką i głosami postaci robi niesamowite wrażenie. To nawet nie tyle gra co filmowe doświadczenie z najwyższej półki.
[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

FABUŁA

ucieczka

Bohaterami są osadzeni w zakładzie karnym i planujący wspólną ucieczkę Vincent i Leo. To jednak dopiero początek ich niezwykłej podróży, bo świat poza murami więzienia okazuje się równie niebezpieczny co rzeczywistość za kratami.
Mimo, że całość może brzmieć banalnie, to skonstruowana z klisz znanych z kina akcji historia sprawdza się doskonale jako scenariusz gry.

ROZGRYWKA

współpraca

Większość czasu spędzimy na podzielonym ekranie, na którym śledzimy poczynania postaci kontrolowanej przez nas i drugiego gracza. Zdarzają się jednak momenty, w których sterujemy wspólnie lub naprzemiennie w ramach jednego okna lub pojawiają się dodatkowe kadry pokazujące akcję z innych ujęć. Kluczem do przetrwania jest współpraca, a zadań mamy tutaj całkiem sporo. Od przemycania przedmiotów i skradania się, przez szaleńcze pościgi, po skoki spadochronowe i strzelaniny. Mimo liniowej rozgrywki, jej różnorodność sprawia, że ani przez chwilę nie czujemy znużenia konwencją.

Twórcy umieścili tu całą masę mini gier, które możemy odblokować wraz z naszym towarzyszem. Niektóre są dosyć… osobliwe.

CZY WARTO?

nowa jakość

A Way Out to niezwykłe filmowe doświadczenie, które w zaskakujący sposób łączy zabiegi klasycznego montażu wideo z narracją gier. Zabawa formą i nowa jakość, która nadaje nowy kierunek całemu gatunkowi. To obowiązkowa pozycja zarówno dla miłośników kina akcji, jak i fanów filmów interaktywnych. Polecam.


Wszystkie zrzuty ekranu wykonałem na klasycznej PS4
Grę do recenzji udostępniło Electronic Arts Polska

SKOMENTUJ

9 thoughts on “A Way Out

  1. Myślałem, że to bardziej takie klikadło jak visual novels ale skoro można postrzelać i pojeździć to chyba muszę sprawdzić.
    Jako że to multi to zapytam od razu – laguje?

  2. To powoli zaczyna być mój ulubiony gatunek gier. Nie mam ostatnio czasu na dłuższe tytuły a tym bardziej kobyły RPG na kilkadziesiąt godzin.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.