Blogowigilia 2013

Nigdy nie mów nigdy. W tym wypadku dotyczyło to wyjazdu do Warszawy – miasta które w mojej hierarchii znajduje się gdzieś między Sosnowcem a Wąchockiem. Nie chodzi nawet o mieszkańców – rdzennych czy przyjezdnych. Po prostu klimat miasta kompletnie mi nie pasuje – od architektury po specyfikę komunikacji. Wysiadam na Centralnym i zanim doczłapię do blaszanych trumien które nazywają tu tramwajami – już mam ochotę wracać. 

Tak się jednak złożyło że postanowiliśmy z Nerdy pojechać na Blogowigilię. Stolicy unikamy jak ognia, więc przy okazji wyjazdu postanowiliśmy umówić się z na jedną/dwie sesje zdjęciowe żeby załatwić za jednym razem wszystkie zaległości.

Hotel miał spełniać dwa kryteria – miał być tani i w centrum. Pod tym względem wybraliśmy dobrze. Zapomnieliśmy tylko o jednym małym detalu – obsłudze. O tym jednak więcej w oddzielnym wpisie bo miało być o blogerskiej wigilii a nie naszych hotelowych ekscesach ;)

Standardowo przyszliśmy na imprezę wcześniej – żeby obwąchać teren i w razie czego opracować drogę ucieczki. W GammaFactory przywitała nas spora ekipa krzątająca się przy stołach zastawionych daniami przygotowanymi przez blogerki i blogerów oraz darami losu od sponsorów.

Pewnie ktoś się zdziwi, że tak mało zdjęć, ale kiedy sale się wypełniły – wolałem sobie spokojnie pogadać zamiast latać z aparatem. W zasadzie nie zapamiętałem zbyt wiele z występów muzycznych czy rarytasów na stole (no może poza boczkiem na słodko Michała). Tylu było fajnych ludzi, a tak mało czasu. Zwłaszcza że musieliśmy się rozstać z towarzystwem dosyć wcześnie, żeby być w stanie doczołgać się na poranny pociąg do Gdyni.

Impreza była niezwykle udana co zawdzięczamy w dużej mierze Ilonie, którą jeszcze raz serdecznie z tego miejsca pozdrawiam i dziękuję za ten wspaniały wieczór. Warto się czasem ruszyć zza monitora i spotkać :)

PS.: Ida – tęskniliśmy ;)

Share This!

11 thoughts on “Blogowigilia 2013

  1. Kolejne spotkanie na śniadaniu, wielkanocnym ;p (mam nadzieję) było pysznie, pięknie, że chce się czytać każdą relację z blogowigilii. Aż wstyd, że u mnie sie jeszcze nie pojawiła.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *