Detroit: Become Human przedpremierowo

Dziś dosyć nietypowo, bo zamiast recenzji wrażenia przed oficjalną premierą tytułu. W piątek 13 kwietnia, dzięki uprzejmości PlayStation Polska, miałem przyjemność wziąć udział w pokazie gry, którą zaliczyłem do najciekawszych zapowiedzi z E3 2017. Embargo wygasło o 16, więc w końcu mogę się z wami podzielić tym co widziałem.

DETROIT: BECOME HUMAN

Tytułem wprowadzenia – podstawowe informacje o grze. Detroit: Become Human to utrzymane w klimatach sf połączenie filmu interaktywnego i przygodowej gry akcji z wielowątkową fabułą. Dla tych, którzy przegapili na E3 – trailer poniżej.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

grafika

Ta gra robi wrażenie. Zarówno pod względem projektu lokacji jak i wykonania poszczególnym modeli postaci i ich animacji. Podczas pokazu miałem okazję posłuchać nieco o procesie tworzenia i jak wiele czasu poświęcono na uchwycenie ruchu gałek ocznych. Póki nie zobaczyłem gry, nie miałem pojęcia, jak taki detal wpływa na odbiór. Mimo, że od lat powtarzam truizm, że grafika w grach nie jest najważniejsza, to nadal doceniam kiedy ktoś próbuje wycisnąć ze sprzętu maksymalne możliwości. Spodobała mi się też nienachalna kreacja świata. To takie sf, bez absurdów niepraktycznego sprzętu, ubioru, makijażu i fryzur. Wszystko co widzimy jest estetycznie i stylistycznie bliskie współczesności a przez to bardziej prawdopodobne.

dźwięk

Jeżeli chodzi o oprawę audio to po czasie spędzonym z grą mogę tylko napisać, że jest dobrze. Trochę za krótko by utkwił mi w głowie jakiś motyw muzyczny, ale zarówno głosy jak i ich intonacja podczas poszczególnych dialogów były bardzo dobrze podłożone. Grałem oczywiście z angielskim audio i napisami, ale pewnie przy okazji recenzji poświęcę chwilę na sprawdzenie polskiego dubbingu.
[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

FABUŁA

W tym miejscu przywołam tytuł, który najbardziej skojarzył mi się z tą produkcją, a mianowicie serial Humans. Jeśli ktoś nie miał okazji (polecam), opisuje on przyszłość w której w stworzonych do pracy androidach zaczyna się budzić świadomość istnienia. O ile w serialu nacisk położono głównie na aspekt etyczny i definiowanie bytu, gra idzie o krok dalej.
W rzeczywistości Detroit: Become Human konflikt ma też podłoże ekonomiczne. Popularyzacja sztucznych pracowników stała się bezpośrednią przyczyną bezrobocia i upadku sporej części społeczeństwa, a nienawiść do androidów pojawiła się na długo przed pierwszym przebudzeniem się w nich świadomości.
W grze mamy okazję wcielić się w jedną z trzech postaci i obserwować konflikt z różnych perspektyw.

Kara

Kara – budżetowy model pomocy domowej, ofiara przemocy próbująca pogodzić przemianę z podstawowym celem swojego istnienia.

Connor

Connor – prototyp wyspecjalizowany w tropieniu i likwidacji androidów które uszkodziły oprogramowanie, opuściły właścicieli lub popełniły zbrodnię.

Markus

Markus – przywódca ruchu oporu, który otwarcie przeciwstawia się roli jaką narzucił mu człowiek i pragnie wyzwolić całą populację nowego gatunku.

ROZGRYWKA

Jak w większości gier tego typu, poruszamy się po ograniczonych lokacjach, w ramach których możemy wchodzić w interakcję z przedmiotami, lub rozmawiać z napotkanymi ludźmi lub androidami. Każdy z epizodów składających się na fabułę zawiera kilka sytuacji kluczowych, które wpływają na zakończenie. Przykładowo, prowadząc śledztwo Connorem, możemy zebrać dowody i spróbować rozwiązać problem za pomocą dedukcji i rekonstrukcji wydarzeń, albo wybrać wariant siłowy.
Ciekawym rozwiązaniem jest wyświetlenie po każdym epizodzie schematu wszelkich możliwych działań i umożliwienie graczowi cofnięcia się do punktu kluczowego w czasie. Dzięki temu można sprawdzić inne warianty fabuły bez ponownego przechodzenia gry od początku. Z tego co zdążyłem zaobserwować, mamy tu do czynienia ze znacznie bardziej złożoną konstrukcją niż wybór między dobrym a złym rozwiązaniem. Zazwyczaj są one równoważne i jednakowo obarczone konsekwencjami. Dodatkowo nawet minimalne zmiany wpływają na nasze interakcje z postaciami i to czy w ogóle spotkamy je na swojej drodze.

CZY WARTO CZEKAĆ

W Detroit: Become Human Według deklaracji twórców czekają na nas tysiące wyborów i kilkanaście zakończeń. Będzie można przejść ją bez znudzenia kilka razy, a każda rozgrywka ma być unikalnym doświadczeniem. Na ile te zapewnienia są zgodne z rzeczywistością, przekonamy się niebawem, ale póki co zapowiada się naprawdę solidna pozycja dla miłośników filmów interaktywnych i sf.


zrzuty ekranu z PS4 Pro udostępniło PlayStation Polska

SKOMENTUJ

7 thoughts on “Detroit: Become Human przedpremierowo

  1. W grach Telltale strasznie mnie drażniły elementy na czas – wolę sobie przemyśleć akcję zanim podejmę decyzję co zrobić. Tutaj też to jest?

    1. Nie pamiętam żebym trafił na to w dialogach, ale chyba w trakcie jednego z zadań czas miał znaczenie (nie było to wciskanie przycisków).

  2. Ograłem demko i to jest chyba najbardziej niedoceniana przeze mnie zapowiedź tego roku. Skupiłem się na Anthem, Far Cry 5 i GoW a tutaj taki sztosik. Czekam na premierę.

    1. Fakt – tak obrodziło w dobre tytuły, że można coś przegapić. BTW dzięki za przypomnienie o Anthem – wyleciało mi z głowy przez te wszystkie hiciory;)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.