Everybody’s Golf

Moją przygodę z golfem w wersji elektronicznej zacząłem stosunkowo wcześnie. W czasach, gdy na szkolnych korytarzach królowały konsolki Elektroniki, zdobyłem od kolegi symulator golfa. Od popularnych „jajek” różnił się wykonaniem i dużo bardziej skomplikowanymi zasadami. Dziewięć plansz z różnymi przeszkodami, kije do wyboru i regulacja mocy uderzenia.
Do tego w okładce urządzenia znajdowała się cała instrukcja z mapami, opisem kijów i zasad. Sama rozgrywka nie była może zbyt ambitna (wystarczyło odpowiednio wybrać kij i siłę uderzenia), ale w czasach zbierania jaj z 4 półek, wydawała się czymś wyjątkowym.

Everybody’s Golf

Z biegiem lat konsola zmieniła właściciela, ale sentyment do golfa pozostał. Dlatego, kiedy kupowałem swoją PSP, nie mogło na nią zabraknąć obu odsłon Everybody’s Golf. Jako że byłem świeżo po przesiadce z konsol Nintendo, spodobała mi się stylistyka animacji i sposób przedstawienia zawodników. I mimo, że nie nabiłem w niej najwięcej godzin (tutaj Tactics Ogre praktycznie zdeklasowało całą bibliotekę), to była jedna z gier, do których najczęściej wracałem. W sam raz na krótką partyjkę w drodze na uczelnię, czy w kolejce pod dziekanatem.

Po latach wracam zobaczyć co się zmieniło.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

kreskówkowa stylistyka

Fajerwerków nie ma, ale nie oznacza to, że gra jest brzydka. Od lat Everybody’s Golf utrzymuje się w swojej specyficznej kreskówkowej stylistyce, która ma za zadanie przełamać stereotyp „gry dla starych milionerów”. To ma być rozrywka również dla najmłodszych graczy. Trochę zabrakło mi karykaturalnej stylistyki (super deformed) którą zapamiętałem z wersji na PSP, ale już w wersji na PS3 postaci już były bardziej proporcjonalne, więc to chyba kierunek jaki obrali autorzy. Dźwięk po prostu jest, choć okrzyki w trakcie meczu mogły by się zmieniać bo po kilku godzinach są nieco monotonne.

ROZGRYWKA

Koncepcja jest stosunkowo prosta. Do dyspozycji gracza oddano wyspę, która pozwala na dostęp do wszystkich trybów gry, quizów z wiedzy o golfie i sklepu pozwalającego na personalizację zawodnika.

wymaga nieco wprawy

Rozgrywka opiera się na znanym z poprzednich części systemie opartym na ustawieniu postaci przed strzałem, i kliknięciu na pasek uderzenia tak by wybrać zarówno odpowiednią siłę jak i trafić w piłeczkę. Brzmi banalnie, ale wymaga nieco wprawy. Ponadto mamy też różne kije do wyboru i przeszkody na polu takie jak zbiorniki wodne, czy bunkry z piaskiem.

4 graczy na 1 konsoli

Warto wspomnieć, że przewidziano multiplayer na jednej konsoli od dwóch do czterech graczy, których zastępować może SI, co pozwala na granie również w trzyosobowej ekipie.

CZY WARTO

zachęcam

Everybody’s golf to niezła propozycja zarówno dla amatorów tej dyscypliny jak i dla kompletnych laików szukających niezobowiązującej gry imprezowej. Jako taka sprawdza się zresztą najlepiej, bo w sam raz nadaje się na kilka szybkich rundek bez potrzeby ogarniania skomplikowanych zasad czy godzinnego intro.
Zachęcam do spróbowania i wracam na pole.


Grę do recenzji udostępniło Playstation Polska

Share This!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *