HyperX Cloud Alpha

Niespodziewanie, niczym wezwanie do skarbówki, nadeszła pora by zmienić słuchawki. Moje ukochane Marshalle umarły śmiercią tragiczną w paszczy kota, a skromne początki streamera wymagały zakupu bardziej wyspecjalizowanego sprzętu niż dokanałówki od telefonu.
Muszę przyznać, że dosyć sceptycznie traktuję rewelacje z półki „dla graczy”. Pewnie dlatego, iz większości rzeczy używam nie tylko do grania. Moja klawiatura i mycha poza sesjami w Overwatch muszą sprostać trudom modelowania 3d, grafiki i pisania, krzesło wielogodzinnej pracy, a słuchawki… Miło by było, gdyby nadawały się do słuchania muzyki.

Mimo, że nie jestem audiofilem, który obkleja mieszkanie wytłaczankami po jajkach i słyszy różnicę między złotym a miedzianym kablem głośnika, to odpalając Sharon Kovacs albo Two Feet – doceniam dobrą jakość dźwięku. Dlatego moje słuchafony muszą być nie tylko wygodne ale i wszechstronne. Dotyczy to również konstrukcji i wyglądu.
Większość sprzętu gamingowego stylistyką przypomina krzyżówkę tuningowanej bejcy z wiejskim festynem i trudno się w tym bez poczucia obciachu pokazać poza domem.

Odbyłem więc rytualny taniec między opiniami na forach a pobliskimi marketami z elektroniką. I nic. Jedne poza budżetem, inne niewygodne, albo nie działają z PS4, a kolejne popiardują przy mocniejszych basach jak po wojskowej grochówce. A gdy kompletnie zrezygnowany zacząłem oswajać się z wizją zakupu dwóch par słuchawek, HyperX postanowił podrzucić mi do testów model, który, przynajmniej na papierze, zdawał się spełniać moje wszelkie wymagania.

HYPERX CLOUD ALPHA

lekkie

Lekkie słuchawki o dwukomorowej konstrukcji, z przetwornikami 50mm, zintegrowanym pilotem na kablu oraz możliwością odłączenia mikrofonu i przewodu.

WYGLĄD

eleganckie

Bagatelizowany, acz ważny aspekt, jeśli używa się sprzętu poza domem. Trudno nazwać stylistykę HyperX minimalistyczną, ale w kontekście konkurencji, czerwone akcenty obszycia i ażurowych elementów, są wręcz eleganckie. Mimo, że daleko mi do gimnazjalisty, nie miałem oporów by słuchać w nich muzyki podczas zakupów czy spacerów. Zwłaszcza, że po odłączeniu mikrofonu, nie różnią się wizualnie od cywilnych słuchawek dla „nie-graczy”.

WYKONANIE

solidne

Kolejną istotną dla mnie cechą jest konstrukcja. Pod tym względem HyperX trudno cokolwiek zarzucić. Szeroki aluminiowy pałąk i nieplączący się kabel w oplocie powinny wytrzymać nawet konkretny rage quit w R6S. Muszle z tworzywa są bardzo miękkie i dopasowują się do kształtu ucha. Całość leży bardzo dobrze, nawet jak ktoś ma taki wielki łeb jak ja. Co ważne odłączany przewód, mikrofon i nakładki nauszników można oddzielnie dokupić, w razie gdyby poległy w trakcie brutalnej eksploatacji.

JAKOŚĆ DŹWIĘKU

Mówią że dobry bas łamie żebra. Zdarza mi się tak słuchać. Przeskakując z muzyki klasycznej na jazz i hc łatwiej jest wyłapać wszelkie zniekształcenia. Według producenta podwójne komory pozwalają oddzielić basy od tonów średnich i wysokich oraz umożliwiając optymalne dostrojenie i czystsze, bardziej zrównoważone brzmienie. Poddałem ten marketingowy slang testowi.

gra

Na początek dwudziestoczterogodzinny maraton Rainbow Six Siege na PS4, bo to gra, która zdecydowanie wymaga wsłuchiwania się w otoczenie przy jednoczesnej komunikacji z teamem. Dźwięk był czysty, a orientacja „na słuch” przebiegała bezproblemowo. Precyzyjnie dało się określić z której strony nadchodzi cel, jak i zmianę kierunku poruszania się.

muzyka

Następnie odpaliłem playlistę z muzyką klasyczną i jazzową. I tu muszę przyznać, że jak na sprzęt dla graczy HyperX Cloud Aplpha wypadają świetnie. Przyjemna, głęboka charakterystyka basu i wyraźne wysokie tony. Pod tym względem trudno byłoby mi znaleźć gamingowy headset który mógłby z nimi konkurować.

izolacja

Niewątpliwą zaletą jest też przyzwoita izolacja. Kimanie w strefie ciszy Pendolino z plotkującą przez telefon kobietą za plecami? Checked! Pracowanie z płaczącym za ścianą noworodkiem? Checked! Tłumią wręcz idealnie a przy tym nie grzeją ucha.

MIKROFON

daje radę

Sprzęt posiada certyfikaty TeamSpeak oraz Discord i krótko mówiąc – daje radę. Gąbka pochłania szumy z tła, a głos pozbawiony jest zniekształceń. Jakość jest na tyle dobra, że z powodzeniem można go używać zarówno do klasycznego multi jak i streamów.

FUNKCJE

Słuchawki współpracują bezproblemowo zarówno z PC jak i PS4. W przypadku komputera wystarczy dołączony drugi kabel z rozdzieleniem na dwie wtyczki.

pilot

Zintegrowany z kablem pilot pozwala na regulację poziomu głośności i wyłączenie mikrofonu. Do pełni szczęścia zabrakło mi tylko oddzielnej kontroli dla komunikacji głosowej. Mimo wszystko się przydaje, zwłaszcza kiedy trafimy na kogoś, kto wydziera się do mikrofonu.

PODSUMOWANIE

polecam

HyperX Cloud Alpha to udana próba stworzenia uniwersalnego produktu, który ucieszy zarówno fanów gry na PC/konsoli jak i osoby, które tak jak ja – lubią sobie po prostu posłuchać muzyki. Solidne wykonanie i jakość dźwięku sprawiają, że polecam ten model wszystkim szukającym sprzętu w tym przedziale cenowym (aktualnie poniżej 400 zł). Należy jednak pamiętać że wymagają one podłączenia jackiem 3.5 mm (klasyczne wejście słuchawkowe)

W zestawie prócz słuchawek: mikrofon, odłączany kabel słuchawkowy (1,3 m), przedłużacz do komputera (2 m) z rozdzieleniem na stereo i mikrofon oraz pokrowiec.
Pełna specyfikacja dostępna na stronie producenta.


Słuchawki do recenzji udostępnił HyperX



Share This!

SKOMENTUJ

24 thoughts on “HyperX Cloud Alpha

  1. Hehe jeszcze nie widziałem żeby komuś HyperX nie pasowały. To jest górna półka panie. Tylko budżet trzeba mieć.

    1. Arctisy mają przetwornik mniejszy o 10mm i plastikową konstrukcję, więc jeżeli chodzi o trwałość to klasa niżej.

        1. Używałem kilka dni Krakenów Pro u kumpla i są całkiem przyzwoite, choć nie tak wygodne, bo cięższe.

        2. Nie no – Razer do Hyperków nie ma startu. Nie ta liga panie. Jak nie masz budżetu to lepiej kupić starsze Cloudy 1 niż jakieś wynalazki.

    1. No więc tak:
      Na plus w słuchawkach Sony: są bezprzewodowe, mają rozbudowane sterowanie (oddzielnie głośność gry i czatu głosowego), mają profile dostosowane do gier i jeden definiowany przez użytkownika.

      Na minus – są dużo gorzej wykonane (o pękaniu pałąków z plastiku w tym modelu krążą legendy), grzeją uszy (po 2-3h muszę zdjąć), mają problem z parowaniem z niektórymi telefonami, średnio nadają się do muzyki bo za bardzo podbijają basy, nie wyszedłbym w nich z domu XD

      Coś za coś.

      1. Wow. Nie spodziewałam się mini recki XD
        No to mam sporo do przemyślenia. Nie wzięłam pod uwagę konstrukcji, a zdarza mi się czasem upuścić pada albo słuchawki na rankedach ;___;

  2. Takie pytanie – czy te słuchawki będą działały z kartą HyperX i akcesoriami (poduchy) do Cloud 1?

    1. Cloudy II miałem okazję sobie odsłuchać na PGA w zeszłym roku, ale trudno tak się odnieść z pamięci. Oba modele dobre i chyba ostatecznie porównywałbym przed zakupem konkretne funkcje i parametry techniczne.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *