Kryzys wieku średniego

Mam kolegę – nazwijmy go dla potrzeb wpisu Wiesław. Wiesiek to swój chłop. Jedyny który zaczął pracę już w liceum, a studia przerwał po roku. W sumie na dobre mu to wyszło. Mieszkanie w centrum i własna firma, której poświęca po 12-13 godzin dziennie, siedem dni w tygodniu. Pewnego dnia słyszę od wspólnej znajomej że Wiesiek ma kryzys wieku średniego. „Wiesz – kupił sportową furę, zapisał się na siłownię, małolaty podrywa na dyskotekach a wakacje spędza na jachcie w tropikach”. Posłuchałem chwilę jaka to szkoda, że się chłop stacza i jak go żal..

No to, myślę sobie, faktycznie – facet tyra od dwudziestu lat, w końcu stać go żeby realizować własne marzenia – jak nic kryzys. Jeśli tak to wygląda to ja poproszę dwa razy. Może na konfrontację z intelektem i zachowaniem nastoletnich panienek nie jestem psychicznie przygotowany, ale jachty, ciepłe kraje – czemu nie?

Poruszyłem temat z paroma znajomymi, pytając o ich doświadczenia. Przeważająca liczba rozmówczyń wcale nie wymienia na pierwszym miejscu objawów depresji, czy skłonności do alkoholu, które można znaleźć w pierwszej lepszej encyklopedii. Według nich kryzys wieku średniego u mężczyzn objawia się zakupem samochodów, motocykli, jachtów, motorówek i tak dziwnymi skłonnościami jak chodzenie po 40tce na siłownię czy sklejanie modeli.. No i oczywiście „młode dupy”,o których wspominają z pogardą nawet kobiety posiadające dużo starszych partnerów.

Wszystkie te „potworności” łączy jedno – należą do sfery marzeń sporej grupy facetów. Tak – większość z nas od dziecka ma sprecyzowane cele. Nielicznym udaje się je zrealizować. Może i są one czasem płytkie lub tandetne – ale z drugiej strony – czy to coś złego? Gdy ktoś przeznacza pieniądze na wizyty w operze albo obraz Kossaka to super, ale sportowy samochód jest oznaką choroby? Że niby kryzys bo rwie młode, ładne dziewczyny zamiast zapraszać na kawę ich matki? Bicz pliz../radził Nietzsche z batem do niewiast/

Jeśli nie chcesz być posądzony o kryzys wieku średniego – kupuj tylko używane samochody, najlepiej kombi i koniecznie z wmontowanym na stałe dziecięcym fotelikiem (chyba że nie masz dzieci – byłoby to co najmniej podejrzane). Jeśli mieszkasz sam – nigdy – powtarzam NIGDY nie mów że jesteś singlem. Jesteś SAMOTNY. Cierpienie uszlachetnia i nie wzbudza zazdrości. Zapomnij o tym że się dorobisz i zaszalejesz. Zarobioną kasę masz odkładać na konto, ewentualnie możesz kupić dom, obraz ,zaadoptować dziecko albo przekazać wszystko na działalność charytatywną. Pod żadnym pozorem nie realizuj swoich pasji życiowych. Sport „w tym wieku” uprawiają tylko szaleńcy. Poza tym najlepiej jak wszystko oddasz żonie/kochance/przyjaciółce. W świadomości społecznej kobiety nie wydają kasy na „przedłużenie penisa” – one sobie ekstrawaganckimi zakupami poprawiają humor;)

Wracając do Wieśka – na koniec porozmawiałem też z nim. Stwierdził tylko że pewnie wpadłby w depresję i alkoholizm, gdyby nie mógł żyć jak lubi. Nie ma nic złego w tym że ktoś cieszy się życiem. Chore jest postrzeganie innych przez pryzmat własnych ograniczeń, frustracji i kompleksów.

Share This!

7 thoughts on “Kryzys wieku średniego”

  1. Jeden sobie kupuje porsche i podrywa małolaty tłumacząc to sposobem na życie, drugi komentuje poprzednika, tłumacząc jego zachowania kryzysem wieku średniego.

    Obaj mają rację. Z własnych, niezaprzeczalnie niezależnych od innych, punktów widzenia.

      1. Zakładam, że ktoś kto podrywa małolaty wie co robi i dlaczego to robi, a tłumaczy to tym, którzy tego sposobu na życie nie rozumieją, i mają prawo nie rozumieć.

        Tylko nie wiem po co tłumaczyć się komuś ze swojego sposobu na życie?

        1. Raczej żaden z moich znajomych się nie tłumaczy – bawi ich tak jak mnie nadinterpretacja zachowań i dorabianie psychologicznej głębi do prozaicznych czynności.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *