Kwestia czasu

Budzę się w kompletnej ciszy.
Znowu odeszli. Wszyscy.
Sprawdzam jeszcze raz cały teren, ale nie ma po nich śladu.
Na szczęście zostawili mi zapasy żywności. Może wystarczą zanim nadejdzie pora mroku.
Nasłuchując dźwięków otoczenia zasypiam.

Budzę się, licząc że może ktoś wróci, ale nadal jestem sam.
Jem jakieś syntetyki. Podobno mają zaspokoić całe zapotrzebowanie na niezbędne witaminy, białka i minerały.. Szkoda, że nie pomyśleli o smaku i zapachu.
Znowu chwilę włóczę się bez celu, by wczołgać się do legowiska i zasnąć

Kolejne przebudzenie.
W sumie nie jest źle. Tylko ta cisza..
Jakoś to przetrwam. O ile nie zdechnę z głodu.
Przeżuwam kolejną porcję, zamykam oczy i wszystko odpływa.

Mam omamy słuchowe. Nawet nie otwieram oczu.
Warczę przez sen w kierunku nieistniejących napastników.

Nie okazuje strachu, ale widać już pierwsze oznaki stresu.
Zauważyłem siwy włos.
Najchętniej zasnąłbym i już nigdy się nie budził.

Zaczyna brakować jedzenia.
Na szczęście jest jeszcze woda.
Sen pozwala zapomnieć.
Pozwala choć przez chwilę nie myśleć.

Wpadam w panikę.
Nie ma jedzenia i kończy mi się woda.
Nie wiem jak długo jeszcze.
Pora mroku coraz bliżej.
Prawdopodobnie zanim nadejdzie zasnę i nie otworzę więcej oczu.

Budzi mnie odgłos otwieranych drzwi.
Podbiegam i skaczę jak głupi z radości. Wiem już że nie umrę tu z głodu i pragnienia.
Patrzy się na mnie jakoś dziwnie i mówi

– Pies chyba tęsknił jak byliśmy w pracy – zobacz jak się cieszy na nasz widok.

dog


Czy biologia tworzy odmienne punkty odniesienia dla postrzegania czasu? M.

„Wiek jednorocznego psa można porównać do „ludzkiego” wieku 10-15 lat”

Wikipedia


Z dedykacją dla upierdliwych czytelników z czasów internetu na dyskietki

i „Krowy w betonie”.

Share This!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *