O Boże Boże Boże Bożenko

NA POCZĄTKU BYŁ SERIAL

Twórcy kultowego już „Kapitana Bomby” powołali do życia braci Figo i Fagota(Piotr Połać i Bartosz Walaszek) na potrzeby serialu z pogranicza fantastyki,psychodeli i porannego kaca – „Kaliber 200 Volt”(do obejrzenia TU). Produkcja ta z miejsca przyciągnęła rzesze fanów,powalającą ścieżką dźwiękową i niesamowitymi efektami specjalnymi. Obok majstersztyku scenarzystów w postaci robota i krokodyla z kosmosu – na potrzeby serialu stworzono braci Barłosiów. Pod pseudonimami Figo i Fagot stali się oni gwiazdami serialowej sceny disco w rytmie polo.

Okazuje się że nie tylko serialowej.Piosenki wykonywane przez zespół w kolejnych odcinkach stały się hitami na długo przed ich wydaniem.Fenomen na miarę słynnego „Mydełka Fa” z 1991 roku pokazał co Polakowi w duszy gra.Teksty o życiu(„Bożenka”,”Świnki i damy”) oraz dylematach moralno-estetycznych(„A gdybym zgolił wąs”) poruszyły romantyczne dusze i porywały do tańca.

JESTEŚCIE GOTOWI NA DISCO? JESTEŚCIE GOTOWI NA POLO?

Zachęceni sławą ruszyli w wir przygody i zaczęli dawać koncerty,a całkiem niedawno wydali płytę która z miejsca stała się hitem.W czym tkwi fenomen zespołu?Czy to predyspozycje wokalne wykonawców – czy teksty i muzyka które sprawiają że noga sama rwie się do tańca?

Myślę że poniekąd mamy tu do czynienia z podobnym zjawiskiem jak w przypadku wspomnianej już produkcji „Mydełko Fa”,skomponowanej przez Andrzeja i Mikołaja Korzyńskiego w wykonaniu Marleny Drozdowskiej i Marka Kondrata.Początkowo album miał być pastiszem gatunku disco-polo, jednak stał się przebojem.Miłośnicy gatunku zwyczajnie nie zauważyli prześmiewczego charakteru piosenki.”Mydełko Fa” przez kilka tygodni utrzymywało się również na pierwszym miejscu listy przebojów radia „For You” w Chicago.

W tym przypadku przede wszystkim spora grupa miłośników twórczości lubi zabawę konwencją.Treść koresponduje z formą bez cienia patosu i zadęcia klasyków gatunku.

Humor wszak specyficzny i wymaga pewnego wyrobienia, ale kiedy zapoznamy się z powiązanymi produkcjami widać pełną konsekwencję.To rozpoznawalny styl połączony z rubasznym dowcipem osadzony głęboko w naszych realiach kulturowych.Chciałoby się rzec, cytując Misia: „Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!”.

Szkoda tylko że nie skomponowali hymnu na Euro bo podejrzewam że byłby większym hitem niż utwór Jarzębin.

Album chłopaków polecam każdemu miłośnikowi Bacha, Mozarta i ostrego pierdolnięcia disco w rytmie polo.

Fan-pejdż zespołu na facebooku

Share This!

13 thoughts on “O Boże Boże Boże Bożenko

  1. Na początku podchodziłam „z pewną taką nieśmiałością”..kumpel słuchał i mnie nie zachwyciło.Po koncercie jestem fanką i zamierzam kupić płytę.Jak tak dalej pójdzie każę mojemu zapuścić wąs;)

  2. Włazi w banię – nie mogę się powstrzymać od nucenia w robocie.Przy okazji – okładka i wkładka – szyk i elegancja sama w sobie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *