Orange is the new black sezon szósty

Trzeba przyznać, że na brak seriali nie można ostatnio narzekać. Zarówno czysto rozrywkowych zapychaczy czasu jak i tych aspirujących do czegoś więcej, niż tło codziennych domowych czynności. Raz na jakiś czas trafia się tytuł, którego pierwszy odcinek oglądasz do kolacji, a przy ostatnim zajadasz śniadanie.

Orange is the new black

Dla mnie takim serialem jest oparte na książce Piper Kerman – Orange is the new black. W przeciwieństwie do książki – nie koncentruje się wyłącznie na osobie głównej bohaterki. Autorzy podejmują próbę głębszej analizy ludzkich zachowań i wystawionej na próbę moralności.

komentarz społeczny

Zarówno znajdujących się w skrajnej sytuacji osadzonych, jak i wystawionych na pokusy władzy absolutnej pracowników więzienia. Poza warstwą fabularną mamy tu więc ciekawie poprowadzony i zrealizowany komentarz społeczny na temat skuteczności i sensu resocjalizacji.

sezon szósty

Poprzedni sezon zakończył się naprawdę mocnym punktem kulminacyjnym. Pokojowy protest w więzieniu przerodził się w bunt, strażnicy zostali wzięci na zakładników, a na końcu placówkę przejmuje jednostka specjalna. Wiadomo było już wtedy, że dalszy los bohaterek w niczym nie będzie przypominał dotychczasowej egzystencji. Sezon szósty przenosi nas do oddziału o zaostrzonym rygorze.

strażnicy

Strażnicy są tutaj tak zdegenerowani moralnie, że od osadzonych różnią się w zasadzie już tylko ubiorem.

skazane

Pozostałe skazane odbywają wyroki za najcięższe zbrodnie, tocząc między sobą krwawe wojny o wpływy. Jak w poprzednich sezonach brutalna więzienna rzeczywistość zmusza bohaterki do bezlitosnej walki o odzyskanie choć pozornej kontroli nad własnym losem.

doskonały

Szósty sezon funduje widzom emocjonalny rollercoaster, podnosząc poprzeczkę jeszcze wyżej. To świetnie napisani bohaterowie i pełna zwrotów akcji historia, która nawet na moment nie pozwala oderwać się od ekranu. Doskonały, wciągający obraz amerykańskiego systemu penitencjarnego ujęty w komediodramacie podzielonym na trzynaście aktów. Polecam, zwłaszcza jeśli szukacie czegoś więcej niż zapychacz czasu.

Premiera 27 lipca na kanale Netflix.


serial do recenzji udostępnił Netflix

Komentarze