Po co nam Dzień Kobiet

Kolejne święto do zaliczenia. Choć oprawa się ucywilizowała, nadal gdzieś po drodze zanika jego sens.
Tulipan lub róża zamiast goździka, bombonierka zastąpiła nylony.
Tylko schemat życzeń pozostał bez zmian.

Dziś dla odmiany składam życzenia facetom.
Życzę wam

Empatii i zrozumienia dla problemów, które często uważamy za błahe.
Rozmawiajcie. Jak najczęściej. I nie mam tu na myśli wymiany poleceń „podaj/zabierz/kup”.
Komunikacja otworzy was na potrzeby drugiego człowieka.

Akceptowania pasji i zainteresowań.
Także takich, których nie podzielamy lub nie rozumiemy.
Wzajemne wspieranie się to podstawa relacji. Nie tylko w związku.

Zdolności postrzegania przez pryzmat inteligencji, charakteru, wiedzy i umiejętności.
Bez kierowania się przy ocenie stereotypami dotyczącymi płci czy wyglądu.
Tak jak sami chcielibyśmy być traktowani.

Wszystkim Paniom natomiast życzę by ich partnerom, bliskim i kolegom powyższe życzenia się spełniły.

Share This!

4 thoughts on “Po co nam Dzień Kobiet”

  1. Akceptacja zainteresowań, zwłaszcza tych trudnych do
    zrozumienia (np. gry komputerowe) – rozkminka „dlaczego?” i „po
    co?” nie przyniesie rozwiązania, a wprowadzi zamęt. Tak więc, pamiętajmy o
    Dniu Kobiet 8 marca i przez pozostałe 364 lub 365 dni w roku.

      1. Chodziło o odniesienie części Twojego wpisu o zainteresowaniach do sytuacji, gdy druga strona ich nie rozumie, nie do końca rozumie, ale daje wolną drogę. „Np gry komputerowe” było przykładem z życia. Wyznanie? Pewnie tak. Czy wstydliwe? Gdyby tak było komentowałbym jako Krzywdzony Gracz :) Poza tym, pisanie o braku zrozumienia dla gier komputerowych na blogu tworzonego przez ich pasjonata byłoby co najmniej ryzykowne.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *