Pyrkon 2017

Pociąg relacji Gdynia – Poznań. Koniec kwietnia. Powoli zapełniają się przedziały. Przejściem przeciska się zakapturzona nastolatka z katowskim mieczem w dłoni, po peronie przebiega Pikachu z plecakiem turystycznym i śpiworem, a naprzeciw mnie usadowił się ork i gada przez telefon z mamą.
W innych okolicznościach podejrzewałbym obecność silnych psychotropów w kawie, albo przynajmniej zastanowił się nad świeżością zjedzonej kanapki. Jednak o tej porze roku wszystko tłumaczy jedno słowo

PYRKON

Największy w Polsce i jeden z największych w Europie – festiwal dla miłośników fantastyki, organizowany przez Klub Fantastyki „Druga Era”. To wydarzenie odwiedzane przez ponad 40000 uczestników na których czekają:

  • sale prelekcyjne, wykłady, konkursy, warsztaty, wystawy i pokazy związane z szeroko pojętą fantastyką i popkulturą.
  • ponad 7 000 m2 ze sklepami z biżuterią, figurkami, grami, ubraniami, gadżetami
  • spotkania z festiwalowymi gośćmi specjalnymi
  • Games Room dla fanów planszówek
  • Blok Gier Elektronicznych
  • wioski, w których można obejrzeć stroje, wziąć udział w aktywnościach rodem z historii lub zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Poza tymi wszystkimi atrakcjami Pyrkon wyróżnia coś jeszcze.

KLIMAT

Niewiele jest festiwali, na których można spotkać tak zakręconych, a równocześnie przyjaznych i sympatycznych ludzi. Ten klimat czuje się już w pociągu, kiedy uczestnicy nawiązują znajomości, rozmawiają o ulubionych książkach, grach czy serialach. Nawet jeśli jak ja czujesz się trochę „socially awkward”, tutaj poznasz setki ludzi podobnych do ciebie i podzielających twoją pasję. Nieśmiałym polecam system baloników przy wypożyczalni planszówek. W skrócie: wypożyczasz grę, siadasz przy stoliku i przyczepiasz balonik do krzesła obok. Tym samym dajesz znać, że szukasz ludzi do gry. Sprawdziłem – działa lepiej niż stanie pod ścianą;)

festiwal rodzinny

Dodam też, że jest bezpiecznie. Ze wszystkich festiwali i konwentów jakie zdarzyło mi się odwiedzić – Pyrkon jest tym na który możesz bez większych obaw pojechać z całą rodziną.

A jak to wygląda?
[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się na zdjęciach uchwycić niezwykły nastrój festiwalu i zachęcić do udziału w kolejnych edycjach. Bo zdecydowanie warto.
Na koniec chciałbym podziękować

Z uwagi na ilość zdjęć – drugą połowę galerii znajdziecie w galerii na Facebooku.
Zajrzyjcie też do Nerdy Cookin – tam jeszcze więcej zdjęć z konwentu.

Share This!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *