Samsung prezentuje telefon dla fanów

Czekałem na konferencję Samsunga.

Nie dlatego, że ktoś mi za to zapłacił.

Chciałem zmienić telefon.

Wysłużony S4 bardzo mi odpowiadał, więc wydawało mi się że S6 będzie idealnym następcą.

Do czasu prezentacji.

Kiedy usłyszałem bełkot o materiałach szlachetnych – zacząłem podejrzewać najgorsze.

Szczotkowane aluminium na obudowie było fajne w Wave 3, ale przy ekranie powyżej 5 cali każdy gram ma znaczenie. Poza tym elementarna fizyka – im większa masa tym większe pierdolnięcie przy spotkaniu z podłogą.

Ale nie. Oni musieli lepiej.

Ze szkła.

Tak – szkła.

Takiego które się rysuje, pęka i ma mniejszą odporność na zginanie niż większość tworzyw stosowanych do tej pory.

Pewnie znajdzie się masa chętnych. Zwłaszcza tych od nadgryzionych jabłek, ale dla mnie to krok wstecz.

Wywalenie uszczelnień z poprzedniej wersji i mniej trwały, cięższy materiał wykończenia. Walory wizualne kompletnie do mnie nie przemawiają skoro i tak trzeba to wpakować do bumpera.

Oczywiście jeden kopniak w jaja dotychczasowych klientów nie wystarczył.

Trzeba było poprawić.

Brak obsługi kart pamięci.

Bo można sobie kupić model z dyskiem 128 GB. Pomijam ile trzeba dopłacić do tej pojemności i jak to się ma do ceny kart pamięci.

Mój argument jest mniej oczywisty.

Chodzi mianowicie o backup. Taki podstawowy, kiedy nie mamy zasięgu LTE, chmury ani kompa do dyspozycji. Karta jest idealnym rozwiązaniem.

Niestety nie z punktu widzenia producenta.

Co zabawne HTC już tam było i wróciło do obsługi micro SD.

Tyle że Samsung najwidoczniej chce być drugim Apple.

Szkoda, że nie zauważyli klientów, którzy szukali alternatywy a nie tańszej kopii.

Jedyna nadzieja w premierze Note 5.

Albo w konkurencji.


Samsung PressCzekanie na press packi 30 minut to wisienka na torcie.

 

Komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published.