Upadłe anioły

Blogerzy prowokacją ujawnili, jak polskie modelki sprzedają się arabskim szejkom. „15-25 tys. dol. za 5 dni na jachcie”

Na Temat

Polskie „modelki” sprzedawane arabskim szejkom! Za 25 tysięcy dolarów…

Pudelek

Takimi nagłówkami w ryj dostałem dziś z rana. Brzmi jak typowe clickbaity i w sumie powinienem omijać je z daleka. Tym razem nie wyszło.

Przeczytałem artykuły i co gorsza – komentarze.

Z grubsza chodzi o prowokację serwisu TagTheSponsor, który zajmuje się ujawnianiem prostytucji w środowisku  „celebrytek z Instagramu”. Autorzy zamówili u anonimowych pośredników udział kilku polskich modelek w rejsie jachtem, podając się za przedstawiciela szejka. W grę wchodziły specyficzne preferencje seksualne i odpowiednio wysokie stawki.

Pierwsza myśl – toż to Grey pełną gębą. Bohaterka też za kilka ostrych numerków dostała samochód i górę innych luksusowych prezentów. Tylko czemu tym razem nikogo to nie zachwyca? Co więcej oburzają się te same osoby, które fascynowały się historią bogatego sadysty.

Zacznijmy jednak od samej strony TagTheSponsor.

Kiedy sięgniemy do opisu trafimy na ociekający jadem manifest z którego wynika, że

„we are pro-prostitution. But we are against women who sell pussy and try to put down those who actually work and make a decent living calling them #Basic.”

Kolokwialnie mówiąc ból dupy i nie chodzi tu o wspomniane „hostessy” szejków.

W czym bowiem wspomniane dziewczyny zawiniły? Ze zdjęć wrzucanych na stronę wynika, że głównie tym, że są ładne i prowadzą wystawne życie w luksusowych warunkach za cenę własnego ciała. Zakładając nawet, że każda wymieniona na stronie kobieta dopuszczała się prostytucji to czy jest to powód by je niszczyć?

Nie oszukujmy się nawet, że jest jakiś inny cel ujawnienia ich wizerunku.

Po publikacji na jednym z portali niemal od razu pojawiły się linki do prywatnych kont uczestniczek „transakcji”. Mimo, że żadnej nie udowodniono, że w ogóle wyraziła na udział w rejsie zgodę – zostały ocenione i osądzone. W ciągu kilku minut.

Dlaczego?
Prostytucja w końcu nie jest niczym nowym i nie sądzę, by kogoś dziś jeszcze bulwersował sam fakt.
Nie dziwi też rozrzutność szejków i stawki. Foty ich ferrari z cyrkoniami i bamboszy ze złota widział już każdy.

Jedyne co może dziwić to agresja widoczna w komentarzach.

Może to podświadomy lęk przed tym, że mogła to być czyjaś matka, córka, lub żona? Poczucie bezsilności w obliczu kwot jakie padają i świadomość, że są dla większości nieosiągalne? A może po prostu prymitywna potrzeba by poczuć się kimś lepszym od tej żyjącej w luksusach „laleczki”..

Czy mamy prawo zaszczuć kogoś tylko dlatego, że dokonał w życiu wyborów, które są sprzeczne z naszą moralnością? Czy naprawdę czujemy się lepszymi ludźmi radośnie zbierając się pod stosem na który media rzucają kolejne „czarownice”?

Takie artykuły tak naprawdę obnażają komentatorów i autorów. Ich pychę, okrucieństwo i hipokryzję.

Moralność nie ma tu żadnego znaczenia.Ważne, że można się poczuć lepszym.

Ważne, że się klika.


Ps.: Jeśli moje argumenty was nie przekonały – sprawdźcie wpisy BartkaJanka

Komentarze