Wakacje nad Bałtykiem – część 2

Pora kontynuować naszą wakacyjną podróż. Skoro jesteśmy spakowani – przyszła pora na kolejną poważną decyzję związaną z wyjazdem.

O klasie turysty świadczy nawet to jak się porusza. I nie chodzi mi tu o zatrząsanie brzuchem pod przepoconym podkoszulkiem, czy biustem na środku remizy.

Podróżowanie to nie tylko sposób by dostać się na miejsce. To styl życia.

ŚRODEK TRANSPORTU


KOLEJ

Idealne rozwiązanie dla wąsatych trytonów i leciwych syren. Z pieśnią na ustach, jajem na twardo i piwem w garści wprowadzasz się w wakacyjny nastrój już w drodze. Najbliższe kilkanaście, lub kilkadziesiąt (w przypadku awarii) godzin spędzisz w atmosferze szalonej biesiady, spontanicznych dyskusji o żylakach i Tusku oraz nostalgii płynącej z tępego gapienia się w krajobraz za oknem.

Wariant ekskluzywny to przejażdżka „Pendolinem”. W pakiecie prócz ciasteczka i herbaty -możliwość wykonania pamiątkowej fotografii oraz machania przez okno plebsowi z pociągów pośpiesznych.

LIFEHACK

Sprawnie ustawiona z plecaków barykada w kiblu zapewnia darmowy przejazd, a zdjęcie butów rezerwację przedziału lub całego  wagonu.


AUTOBUS

To propozycja dla miłośników mocnych wrażeń i życia na krawędzi. Trafiasz na pozbawiony klimatyzacji antyk z PRLu, z siedzeniami umożliwiającymi osobie za tobą wbić ci kolana w kręgosłup. Dodatkowo w pakiecie dostajesz gimnazjalnego DJ-a, który raczy współpasażerów zapętloną dyskografią Popka prosto z trzeszczących głośników telefonu.

Wymięty jak po punkowym pogo, nucąc „heszke w meszke” docierasz na miejsce, gdzie po opuszczeniu pojazdu tracisz przytomność w wyniku hiperwentylacji.

LIFEHACK

Wyjęta w strategicznym momencie puszka z paprykarzem pozwoli zniechęcić współpasażerów do ewentualnej konwersacji.


SAMOCHÓD

To wariant zarówno dla rodzin, które już w drodze chcą zafundować sobie przedsmak piekła, jak i samotnych wilków spragnionych wakacyjnej przygody z frywolną autostopowiczką. W trakcie wyprawy dowiadujesz się jak bardzo nienawidzisz gustu muzycznego swoich najbliższych i zatruwasz żarciem w przydrożnej knajpie. Ewentualnie łapiesz syfa korzystając ze stojących na poboczu usług rozrywkowych. Zdążysz znienawidzić innych kierowców, motocyklistów, cyklistów oraz pieszych.

Na miejscu z przerażeniem stwierdzasz, że na tym zadupiu też są korki i problemy z parkowaniem.

LIFEHACK

Można jeździć też prawym pasem, a kierunkowskazy nie zużywają się po jednym mrugnięciu.


SAMOLOT

Podróżujesz z klasą i stylem. Nie godzisz się na kompromisy i rok wcześniej rezerwujesz bilet za 19.99. Popijając darmowy soczek śmiejesz się na głos z cebulaków tłoczących się gdzieś tam w dole. Trochę ci niewygodnie, bo wszystkie ubrania na wyjazd masz na sobie. W podręcznym się nie zmieściły. W drodze robisz kilkadziesiąt zdjęć lewego skrzydła i zasypujesz nimi fejsa z podpisem „takie tam z wakacji #yolo #swag #bogactwo”.

Po przylocie orientujesz się, że lotnisko jednak jest poza miastem, a ostatni autobus odjechał, kiedy robiłeś selfie w kiblu. Wydajesz całą kasę na taksówkę.

LIFEHACK

Jak zobaczysz stewardesę wspomnij mimochodem, że jesteś blogerem. Może uda ci się wyłudzić dodatkowy darmowy soczek albo wafelka.


Niezależnie od tego jak tu dotarłeś – jesteś na miejscu. Przed tobą niezapomniane chwile nad brzegiem morza.

CIĄG DALSZY NIEPOSTRZEŻENIE NASTĄPI

Jeśli obca ci etykieta obowiązująca w środkach transportu – KLIKNIJ TUTAJ


WAKACJE NAD BAŁTYKIEM – CZĘŚĆ 1

WAKACJE NAD BAŁTYKIEM – CZĘŚĆ 2

WAKACJE NAD BAŁTYKIEM – CZĘŚĆ 3

WAKACJE NAD BAŁTYKIEM – CZĘŚĆ 4

5 NADBAŁTYCKICH PRZEBOJÓW

Share This!

14 thoughts on “Wakacje nad Bałtykiem – część 2

  1. Jak lecę do Gdańska z Krakowa, to czuję jakbym jechał nad morze. Bez 12 godzin w pociągu, bezdomnych ściągających buty, tłoku, krwi i potu, człowiek nie czuje, że zmienia środowisko :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *