Wiedźmin 3: Krew i wino

„Wiedźmin 3: Dziki Gon” okazał się grą wybitną. I to nie tylko w materiałach reklamowych. W czasach przeciętnych, taśmowo wydawanych serii – polski produkt zdeklasował konkurencję pod każdym względem. Piękna, dopracowana grafika, genialna muzyka, wciągająca fabuła i dziesiątki godzin gry. Ciężka praca zespołu nad tytułem zaowocowała zdobyciem wszystkich możliwych nagród branżowymi, pełnymi zachwytów recenzjami i uznaniem graczy na całym świecie.
Pierwszy dodatek „Wiedźmin 3: Serca z kamienia” był doskonałym przykładem idealnej polityki wydawniczej. Obszerny, przemyślany, fabularny majstersztyk, który pokazał jak powinny wyglądać rozszerzenia.

Nic więc dziwnego, że „Krew i wino” zajęło pierwsze miejsce na mojej liście najbardziej oczekiwanych premier w tym roku. Czy i tym razem chłopakom z CD PROJEKT RED udało stworzyć coś wyjątkowego?
Już po kilku godzinach grania miałem odpowiedź na to pytanie.

To najlepszy dodatek w jaki kiedykolwiek grałem.

Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że „Wiedźmin 3: Krew i wino” to najlepszy dodatek w jaki kiedykolwiek grałem. Zacznijmy jednak od początku.
Tym razem trafiamy do całkowicie nowego regionu z odmienną architekturą, przyrodą i zwyczajami mieszkańców.

TOUSSAINT

Słynąca z doskonałych win, barwna kraina błędnych rycerzy, do złudzenia przypominająca świat baśni i legend. W rzeczywistości to tylko pozory. Pełne przepychu pałacowe wnętrza są areną spisków, intryg i walki o władzę, a malownicze winnice po zmroku nawiedzają najstraszliwsze z istot.

[KLIKAJ SCREENSHOTY]

Słowem – wymarzone miejsce pracy dla wiedźmina. Zleceń nie brakuje, a i zapłata przyzwoita. Skoro przy zleceniach jesteśmy to wypada wspomnieć o tym, co w grach RPG najważniejsze.

FABUŁA

Że doskonale napisana można się było spodziewać. Tym razem otrzymujemy jednak coś więcej niż tylko konsekwencję wyborów w postaci kilku zakończeń. W pewnym momencie mamy możliwość wybrania jednej z trzech linii fabularnych.

możliwość wybrania jednej z trzech linii fabularnych

Można dzięki nim zdobyć unikalne elementy uzbrojenia i przedmioty. Każda z nich zawiera odmienny zestaw misji ,specjalnie zaprojektowane lokacje, postaci i własne zakończenie. Na dobrą sprawę nawet trudno było by mi wybrać tylko jedną. Tak świetnie zostały poprowadzone.

Wiedźmin 3 Krew i wino (0)Nie dziwią więc deklaracje twórców dotyczące czasu rozgrywki, czy stwierdzenie, że „Krew i wino” mogłoby być oddzielną grą. Zwłaszcza jeśli spojrzymy na ogromną ilość elementów dodanych.

SPRZĘT, PRZECIWNICY I WIELKANOCNE JAJA

Już na samym początku widzimy jak odmienna pod względem ubiorów, uzbrojenia, czy fauny jest nowa kraina. Przyjdzie nam zapolować na zupełnie nowe gatunki stworzeń, elementy rynsztunku i karty do Gwinta talii Skellige .Urozmaicono też modele okolicznych mieszkańców, sprzedawców i ich linie dialogowe/odgłosy. Jak zwykle – warto pobiegać i samemu sprawdzić jak dopracowany jest świat wykreowany na potrzeby gry. Odniesień kulturowych i żartów jest tutaj cała masa. Choćby takich jak w poniższej galerii.

Po ponad trzydziestu godzinach, zebraniu wszystkich trofeów i sprawdzeniu każdej alternatywy fabularnej, mogę w zasadzie recenzję zamknąć w jednym prostym „KUPUJ!”.
„Krew i wino to doskonały przykład na to jak powinny wyglądać dodatki do gier.

Wiedźmin 3 Krew i wino trophies

Wiedźmin 3 Krew i wino

Wiedźmin 3 Krew i wino
10

Grafika

10/10

    Muzyka

    10/10

      Fabuła

      10/10

        Czas gry

        10/10

          Ocena całości

          10/10

            ZALETY

            • Klimat.
            • Ponad 20 godzin gry.
            • KIlka linii fabularnych do wyboru
            • Dziesiątki zadań pobocznych.

            WADY

            • Doba ma tylko 24 godziny

            Share This!

            10 thoughts on “Wiedźmin 3: Krew i wino”

            1. Podoba mi się podsumowanie, z tym jednym minusem ;)

              PS Czy mi się wydaje, czy też w tych „całkiem ładnych momentach” to Yen? Chociaż zdrowy rozsądek podpowiada mi, że to raczej mało możliwe…

                1. A słabe też recenzujesz, czy jak już załapiesz, że słaba, to odstawiasz?

                  P.S.
                  – Marcin, pójdziesz wynieść śmieci?
                  – Odejdź kobieto – ja pracuję.

                  Trochę sobie żartuję i wyolbrzymiam, ale jednak bycie blogerem to jak złapać Boga za nogi :)

                  1. Gry sobie sam kupuję więc nie trafiam totalnych kasztanów.

                    W przypadku np. książek – zdarzało mi się odmawiać recenzji dla wspólnego dobra. Szkoda mi czasu na analizowanie czegoś, co mi się nie spodobało.

                    Ps.U mnie akurat wszyscy grają więc nikt nie zagaduje grającego;)

            2. Zabrałam się za Wiedźmina, ale póki co jeszcze nie tknęłam głównego wątku. Tyle misji pobocznych. Da się zagrać w dodatek w trakcie głównej kampanii?

            Leave a Reply

            Your email address will not be published. Required fields are marked *