Yakuza 6: The Song of Life

Witam w maju kolejną odsłona nigdy nie napisanego cyklu „kontynuacje gier w które nie grałem”. Czy jest sens sięgać po pozycję z numerkiem 6 w tytule, której ponoć największą zaletą jest fabuła? Czy konwencja chodzonych bijatyk się nie przejadła? Czy zdążę napisać ten tekst zanim upał przegrzeje mi laptopa? Przekonajmy się.

YAKUZA 6: THE SONG OF LIFE

Enigmatyczny trailer skierowany był chyba wyłącznie do fanów serii, bo szczerze mówiąc, trudno by mi było po nim określić choćby gatunek gry. Po sprawdzeniu w wiki wyskakuje miks przygodowej gry akcji, bijatyki i RPG w otwartym świecie. Co może oznaczać… praktycznie wszystko.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

grafika

Grafika szóstej odsłony Yakuzy prezentuje się nieźle, choć momentami bywa dosyć oszczędna. Obok doskonałych filmowych przerywników, pełnych detali uliczek i naprawdę dobrych animacji walki mamy wydzielone niewielkie regiony z powtarzającymi się modelami przeciwników i przechodniów. Całość robi dobre wrażenie, ale w kontekście ostatnich sandboxowych hitów pozostawia spory niedosyt.

dźwięk

Dźwięk na plus, o ile ktoś docenia pozostawienie oryginalnej ścieżki z angielskimi napisami i dosyć specyficzną dramaturgię japońskich dialogów.
[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

FABUŁA

Kiryu

Jak to często bywa w japońskich produkcjach – fabuła jest dosyć zagmatwana. Były członek Yakuzy, Kazuma Kiryu, w wyniku poniesionych ran ląduje w szpitalu i zostaje aresztowany przez policję. Zgadza się odsiedzieć wyrok w więzieniu, by zacząć życie od nowa wraz z grupką przygarniętych dzieci. Kiedy po trzech latach wychodzi na wolność odkrywa, że jego adoptowana córka Haruka została potrącona przez samochód i jest w śpiączce, a jej nowo narodzony syn Haruto wymaga opieki. Kiryu wyrusza wraz z dzieckiem by znaleźć sprawcę wypadku.
Mimo nawiązań do poprzednich części – ich znajomość nie jest konieczna, a zarys historii możemy poznać zaglądając do odpowiedniej zakładki w menu.

ROZGRYWKA

Jak już wspomniałem, Yakuzę określa się jako połączenie bijatyki, przygodowej gry akcji i RPG. W zasadzie można się z tym zgodzić, bo elementy każdego z tych gatunków da się w niej odnaleźć. Mechanikę można tu sprowadzić do prostego łażenia po mapie, prania przypadkowych gości i starć z istotnymi dla fabuły przeciwnikami. Lokacje zostały wydzielone barierami w postaci drogowych blokad, a pomiędzy nimi poruszamy się taksówkami.
Do tego garść statystyk, możliwość kupowania za punkty doświadczenia umiejętności, a za kasę zdobytą w rozgrywce – wspomagaczy. Oczywiście dla wielu miłośników serii to ledwie część zawartości, bo na równi z fabułą cenią sobie mini gry poukrywane w każdej lokacji. Od Mahjonga po video seks-czat, karaoke i wiele, wiele innych.
[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

CZY WARTO?

dla fanów

Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Jeżeli jesteś fanem poprzednich części, albo wiesz czego można się spodziewać – bierz śmiało.
Niestety dla pozostałych osób rozgrywka może być zbyt monotonna i przegadana. I ja się do tej grupy zaliczam. Mechanika nie oferuje w zasadzie niczego co odróżniałoby ten tytuł od innych, wizualnie nie powala, a ilość filmowych przerywników momentami bardziej usypia niż urozmaica rozgrywkę. Wystarczy wspomnieć, że od rozpoczęcia do momentu kiedy zyskałem pełną kontrolę nad postacią minęła ponad godzina animacji. Nie oznacza to, że będziecie się źle bawili. Po prostu nie jest to gra dla każdego.


Wszystkie zrzuty ekranu wykonałem na klasycznej PS4
Grę do recenzji dostarczyła Cenega

SKOMENTUJ

5 thoughts on “Yakuza 6: The Song of Life

    1. Persona w sumie też nie jest dla wszystkich – mimo zachwytów znajomych, odrzuciła mnie po 30 minutach :(

  1. Napisałeś że przegadana i to jest dla mnie problem większości jRPG. Każdy gada o fabule a potem i tak skipuje dialogi bo nie da się tego czytać.

    1. W Falloutach i Wiedźminach nie przewijałem (poza powtórkami) ale już w takich Baldurs Gate czy Dragon Age notorycznie. Patos tak na mnie działa XD

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.