Zima nad morzem

Mimo zapowiedzi meteorologów – zima ma się całkiem dobrze. Po ostatniej wyprawie zaopatrzyłem się w dwie kurtki i koło 4 nad ranem podreptałem w stronę klifu. W końcu trzeba dbać o formę;) Statyw raczej się nie przydał – wiatr miotał nim jak szatan, co skutecznie uniemożliwiało foty na długim czasie. Dodatkowy balast nie pozwalał złapać równowagi i połowę drogi pod klif odwalałem choreografię Pudziana z „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Na szczęście mimo zaliczonej gleby aparat i obiektywy przetrwały.

Share This!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *