5 kroków by rzucić palenie

Mijają właśnie dwa lata odkąd rzuciłem palenie.

Bez żadnych systemów, plastrów, specjalnych przygotowań, kursów, czy hipnozy. Po prostu z dnia na dzień, mając pół paczki L&M One w kieszeni, stwierdziłem że odstawiam fajki. Początkowo miałem nawet przejść na e-papierosy, ale nie zdążyłem zamówić swojego przed świątecznym urlopem. Później zwyczajnie nie czułem potrzeby.

Co było najtrudniejsze?

1 Pierwsze tygodnie bez fajek

Odcinanie się od rytuałów. Koniec z papierochem do kawy, w drodze na przystanek czy na przerwie w pracy. Nie będę wam nawet próbował wmówić że było łatwo. Trzeba czymś się zająć. Praca, książki, gry, seks – niekoniecznie w tej kolejności. Cokolwiek co oderwie od uporczywego myślenia o tym żeby zapalić. 

2 Tylko nie żryj

Rzucanie palenia nie jest usprawiedliwieniem, a poza tym to nie pomaga. Fakt – kubki smakowe zaczynają działać lepiej i jedzenie zyskuje na smaku, ale nie przeginaj. Odchudzanie jest jeszcze trudniejsze niż rzucenie palenia i uwierz mi – nie chcesz robić tego równocześnie. Nie wprowadzaj systemów motywacyjnych z czekoladkami czy innymi słodyczami, bo tylko ci dupa urośnie. Nie – nie pójdzie w cycki.

3 Jedna to nie grzech

W łeb się jebnij, jeśli tylko przyjdzie ci do głowy taki absurd. Nie po to się męczysz tyle dni żeby to wszystko spierdolić za jednym zamachem. Zmotywuj się wspomnieniem pierwszego tygodnia i świadomością że trzeba by to przejść jeszcze raz. Jeśli wiesz, że na imprezie zapalisz do piwa – zamów sok, albo nie idź. Najlepiej unikać pomieszczeń w których się pali.

4 Palący znajomi

Nigdy wcześniej nie chciało mnie poczęstować tyle osób, co w momencie rzucania palenia. W pierwszym tygodniu zapach dymu sprawiał, że miałem ochotę każdemu palaczowi rozerwać krtań i zaciągnąć się prosto z jego drgających w konwulsjach płuc. W tym momencie zawsze pojawiał się ktoś z pełną paczką w wyciągniętej dłoni. Cały w bieli.

5 Wyjdź z domu

Na koniec – warto w miarę szybko zacząć spędzać czas na świeżym powietrzu. Odrobina ruchu przyśpieszy odtruwanie organizmu i pozwoli zająć myśli czymś innym niż głód nikotynowy. Poza tym – to podobno zdrowo;)


Nie zakładaj że to jest wyczyn na miarę udziału w olimpiadzie. Trudniej będzie przed samym sobą usprawiedliwiać porażkę albo „przerwę w rzucaniu.

Właśnie dotarło do mnie jak długo mam tego bloga. Chyba czas na zmianę nazwy, domeny, logo.. albo przynajmniej szablonu.

Share This!

SKOMENTUJ

15 thoughts on “5 kroków by rzucić palenie

  1. A ja rzucilam po 7 latach kopcenia niemożliwych ilości ze względu na ciążę. Żaden substytut nie uczynił tego, co potrafi zdziałać miłość. (a korzystalam ze wszystkich możliwych) :)

  2. Logo masz kultowe, nie zmieniaj :) a co do palenia, pamietam, jak 2 albo 3 lata temu rzucalem i bylem przekonany ze nigdy nie zapalę, bylem pewien jak niczego innego, mówilem wszystkim że rzuciłem palenie – gratulowali mi, dziwne mieli jednak miny, gdy dowiadywali sie że nie palę np. 2 dni ;) ale nie kłamałem i nie palę do dziś :)

      1. No to dobrze :-)
        Ja bardzo długo paliłam biernie – moja mama pali chyba całe moje życie. Dopóki mieszkałam z nią to przeszkadzały mi papierosy na świeżym powietrzu, ale w umiarkowanym stopniu. Teraz jak się wyprowadziłam na stałe, mam ochotę strzelać do każdego, kto pali w zasięgu mojego wzroku i nosa ;-)

          1. Bo zapachów od siebie się nie czuje. Ja jak mieszkałam u rodziców, też nie czułam tego smrodu, a teraz odwiedzę ich i po kilku minutach już mam dość, a ciuchy idą do prania od razu po powrocie do domu :-)

  3. Z paleniem jest jak z alkoholem. Jeśli paliłeś/piłeś to zawsze będziesz palaczem/alkoholikiem. Paliłem ok 2 lat, rzuciłem i 5 lat przerwy teraz znów zacząłem palić ok 5 miesięcy i znów rzuciłem… Morał tej bajki taki, że pokusa zawsze będzie czasami mniejsza, czasami większa. Mój powrót do palenia wynikał głównie z przebywania z nowymi znajomymi, którzy palili na potęgę. Kiedyś po alkoholu w końcu system obronny zawiódł i zapaliłem pierwszego papierosa po 5- letniej przerwie. W obecnym momencie spotykam się z nimi dużo rzadziej….

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *