5 sposobów na samobójstwo

Jeśli jesteś tu dzięki wyszukiwarce chyba powinniśmy poważnie pogadać. Nie dlatego, że wiem co teraz czujesz, bo „kiedyś miałem tak samo”. I ty i ja wiemy, że nigdy nie jest tak samo. Nic nie daje mi  prawa by cię oceniać.

Nie napiszę ci jakie życie jest piękne, ani  że „masz szczęście”, bo „mogło być gorzej”.

Dam ci za to coś innego.

Pięć sposobów na samobójstwo

Czyli pięć rzeczy, które mogą ci pomóc w momencie, w którym wszystko zaczyna cię przytłaczać.

Nie zamykaj przeglądarki.

Po prostu spróbuj.

1 Zmień otoczenie

Często to własnie ono działa depresyjnie. Stagnacja i bezczynność jeszcze nikomu nie naprawiły życia. Czas zmienić perspektywę postrzegania. Przemyśleć wszystko i zastanowić się jak rozwiązać swoje problemy. Jeden wyjazd, a może nawet przeprowadzka w nowe miejsce może sprawić, że inaczej spojrzysz na swoje życie.

Żeby nie być gołosłownym – sam zmieniałem klasę w podstawówce, szkołę w liceum i miasto zamieszkania po studiach.

Do tej pory uważam, że były to jedne z lepszych decyzji w moim życiu.

2 Porozmawiaj z kimś

To hasło brzmi jak banał, ale rozmowa naprawdę pomaga. Zwłaszcza jeśli dusisz wszystko w sobie i starasz się zachować pozory normalności.

Otwórz się.

Może wystarczy ocena sytuacji z perspektywy kogoś, kto nie podchodzi do niej tak emocjonalnie.

Wydaje ci się może, że bliscy mają twoje problemy gdzieś. Często jednak zwyczajnie o nich nie wiedzą.

Pozwól im sobie pomóc.

3 Wykorzystaj emocje

Najlepsze rzeczy jakie kiedykolwiek zrobiłem powstały w chwilach największego zwątpienia. Coś jest takiego w cierpieniu, że pozwala sięgnąć głębiej niż stan permanentnego zadowolenia. Pisz, komponuj, maluj, rysuj… po prostu twórz. Jeśli nigdy ci się nie zdarzyło – to dobry moment by zacząć.

Dla siebie.

To pozwala przynajmniej na chwilę oderwać się od rzeczywistości.

Tylko i aż tyle.

4 Nadaj sens swojemu życiu

Często myślisz, że twoje życie jest bez wartości i chcesz je poświęcić. Brak ci w nim sensu i celu.

Pewnie nie przekonam cię, że jest inaczej.

Napiszę więc – zrób to.

Poświęć życie.

Innym.

Możesz zacząć jako wolontariusz w schronisku dla zwierząt lub pomagając w organizacji charytatywnej. Oni cię potrzebują.

To dobry początek i okazja by nadać sens swojej egzystencji.

Odkryj wartość tego co uważasz za bezwartościowe.

5 Nie szukaj pomocy w internecie

Żaden bloger czy inny domorosły „ekspert” nie rozwiąże twoich problemów. Zamiast czytać te głupoty – pogadaj z kimś, kto ma doświadczenie w temacie i naprawdę może ci pomóc.


Po prostu zadzwoń

116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym

22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna

116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży

801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”

800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej


Akcja ma na celu pozycjonowanie w wyszukiwarkach informacji, która może pomóc, zamiast wskazówek dla samobójców.

Jeśli jesteś tu przypadkiem, a tworzysz w sieci i możesz dotrzeć do większej liczby osób – przyłącz się do akcji #GoogleHack.

 

Share This!

SKOMENTUJ

6 thoughts on “5 sposobów na samobójstwo

  1. Trochę brakuje jednoznacznego: idź do psychiatry, prawdopodobnie masz poważny problem, to się leczy, idź na terapię, możesz to zrobić na NFZ itp., itd. Jeśli ktoś serio jest jedną nogą w grobie, to rady „nadaj sens życiu” mogą po prostu nic nie znaczyć, już raczej: „poczekaj z decyzją do jutra”. A bliscy serio mają często kompletnie w dupie (nie twierdzę, że moi – ale ja też nie planuję popełnić samobójstwa), przez co rada: „zobaczysz, wszyscy Cię kochają” może być w skutkach cholernie bolesna, bo taki delikwent pomyśl sobie: „no tak, każdy ma kochającą rodziną, a mój stary chleje wódę i nie pamięta, jak się nazywam, a zatem ja NAPRAWDĘ mam powody, żeby się zabić”. Ale ogóle akcję bardzo popieram – zmienienia wyników wyszukiwania z pierwszych paru stron na bardziej pozytywne niż rozważania nastolatek na forach, że wszystko nie ma sensu.

    1. Jak napisałem w ostatnim punkcie – nie ma sensu opierać się na internetowych poradach.

      Niemniej z doświadczenia wiem, że tekst „idź do psychiatry” na starcie często działa wręcz odwrotnie.

      Telefon jest mniej inwazyjnym, prostszym rozwiązaniem – dobrym na początek.

  2. Nie trafiłam tu z googla :) Ja jak już całkiem straciłam wiarę w to, że cokolwiek ma sens, zaszłam w ciążę. Hormony mnie tak przesterowały, że od razu zachciało mi się żyć.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *