A Plague Tale: Innocence

Zwróciłem uwagę na ten tytuł już podczas pierwszych zapowiedzi z E3 w 2017 roku. Zauroczyła mnie wtedy krótka zapowiedź w postaci niewiele mówiącego trailera. Nie żebym od razu spodziewał się jakiegoś hitu, ale miałem nadzieję na znośną produkcję w średniowiecznych klimatach.
Data premiery, jak to zwykle bywa, uległa drobnemu przesunięciu, ale w końcu wylądowała na mojej konsoli A Plague Tale: Innocence.

A PLAGUE TALE: INNOCENCE

Zapowiadana jako mroczna historia rodzeństwa, próbującego przetrwać w średniowiecznej Francji opanowanej przez roznoszącą zarazę plagę szczurów. Równie klimatyczny, co oszczędny względem zarysu fabuły czy modelu rozgrywki trailer, budził ciekawość i nadzieję. Jak wypada sama gra?

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

grafika

Nie pamiętam kiedy ostatnio grafika zrobiła na mnie takie wrażenie. Detale modeli, operowanie ostrością podczas poruszania się, mimika twarzy bohaterów, projekty poszczególnych lokacji… Dawno nie miałem takiej przyjemności z samego oglądania przedstawionego świata.

dźwięk

Na równie wysokim poziomie stoi dźwięk. Klimatyczna muzyka podkreślająca nastrój każdej animacji i świetny voice acting. Nawet francuski akcent nie przeszkadza, bo mają go tylko Francuzi (w przeciwieństwie do angielskich żołnierzy).
[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

FABUŁA

plaga

A Plague Tale: Innocence pozwala nam wcielić się w piętnastoletnią Amicię de Rune, która wraz z młodszym bratem Hugo podróżuje przez opanowaną zarazą średniowieczną Francję. Po drodze przyjdzie jej zmierzyć się nie tylko z tajemniczą chorobą brata, czy plagą szczurów, ale i polującą na rodzeństwo Inkwizycją. Nie zdradzając zbyt wiele, mogę tylko napisać, że czeka nas wiele zwrotów akcji i zaskakujących wydarzeń, a bohaterowie prócz przeciwników napotkają również sprzymierzeńców, którzy w decydujących momentach pomogą im w potrzebie.

ROZGRYWKA

skradanie

Grę można zaklasyfikować jako przygodową z elementami skradania. Trzon rozgrywki opiera się tu bowiem na pokonywaniu kolejnych lokacji, rozwiązywaniu łamigłówek obszarowych niczym w Tomb Raiderze, skradaniu się przez tereny wroga i sporadycznej eliminacji stojących na drodze delikwentów. Część zagadek wymaga też współpracy kilku postaci i koordynacji ich działań.

proca

Naszej bohaterce poza umiejętnością skradania, przyjdzie operować procą z różnymi rodzajami pocisków oraz wykorzystywać mniej lub bardziej skomplikowane mikstury alchemiczne.

crafting

W trakcie wędrówki znajdziemy masę surowców do wytwarzania niezbędnych substancji i ulepszania naszej procy, czy sakw. Wszystkie elementy rozgrywki na tyle się równoważą, że nie ma uczucia przesytu żadnym z nich.

CZY WARTO

powala

Często się zdarza, że rozreklamowany innowacyjny hit, po premierze okazuje się pozbawioną wartości wydmuszką. Zdecydowanie rzadziej spotykamy sytuację w której dostajemy tytuł znacznie lepszy niż moglibyśmy się spodziewać. Tym bardziej na pochwałę zasługuje A Plague Tale: Innocence, które pod wieloma względami spokojnie może konkurować z najdroższymi produkcjami największych studiów. Oprawa audiowizualna powala, dojrzała fabuła wciąga niczym dobra książka, a mechanika doskonale równoważy skradanie, rozwiązywanie zagadek i crafting. Polecam bo to jedna z fajniejszych gier na tegorocznej liście wydawniczej PS4.


Wszystkie zrzuty ekranu wykonałem na klasycznej PS4
Grę do recenzji udostępnił CDP

Komentarze