Assassin’s Creed Odyssey

Minął rok od ostatniej gry z serii Assassin’s Creed. Ryzykowna próba odejścia od utartego schematu okazała się sporym sukcesem, a Origins w moim prywatnym rankingu awansowało z ciekawego eksperymentu na grę roku. Po przygodach Bayeka uwierzyłem, że ten cykl ma szansę stać się czymś więcej niż tylko zbiorem powielanych co roku kalek.

ASSASSIN’S CREED ODYSSEY

Już od pierwszego teasera, prezentującego oczywiste nawiązanie do sceny z filmu 300, trudno mi było udawać obojętność wobec nadchodzącego tytułu. Antyczna Grecja, obok feudalnej Japonii, była najbardziej wyczekiwanym przeze mnie tłem historycznym dla serii. Z całym swoim bogactwem kultury, mitologii i architektury, którą katowałem przez pierwszy rok studiów. Trailer zaostrzył tylko apetyt.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

grafika

Uwielbiam ten moment, kiedy po latach funkcjonowania konsoli na rynku, twórcy potrafią w pełni wykorzystać jej potencjał. Grafika w Odyssey powala. Zwłaszcza, jeśli weźmiecie pod uwagę, że to sandbox w którym cała mapa jest jedną instancją. Pełne detali modele, tekstury i efekty świetlne robią niesamowite wrażenie. Niezależnie od tego czy przemierzamy lasy z fruwającymi liśćmi, skaliste wysepki czy zatłoczone antyczne miasta.

dźwięk

Na równie wysokim poziomie jest dźwięk. Z całym swoim bogactwem podkładu muzycznego, dialogów czy choćby greckich pieśni nuconych przez załogę naszego statku. Doskonale współgra z oprawą wizualną i buduje klimat produkcji.

[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

FABUŁA

Kasandra

Do wyboru mamy jedno z dwojga bohaterów. Kasandra to wszechstronnie wyszkolona wojowniczka, wnuczka słynnego króla Sparty – Leonidasa. Zgodnie z zapowiedziami Ubisoftu, jest ona domyślną postacią Assassin’s Creed Odyssey.

Aleksios

Jeśli jednak wolicie grać mężczyzną, nic nie stoi na przeszkodzie. Pozostaje nam równie waleczny brat Kasandry – Aleksios. Wybór nie ma żadnego wpływu na fabułę, umiejętności czy uzbrojenie postaci.
Historię zaczynamy na wygnaniu na Kefalonii w trakcie wojny peloponeskiej. Jako najemniczka (lub najemnik) przyjdzie nam walczyć po stronie Grecji lub Sparty oraz zmierzyć się z własną przeszłością i członkami tajemniczego Kultu Kosmosu.

ROZGRYWKA

pancerze

Jeśli chodzi o rozgrywkę, Odyssey rozwija mechaniki z Origins i dodaje do nich kolejne elementy. I tak obok uzbrojenia pojawiają się w końcu pancerze z własnymi statystykami i właściwościami specjalnymi oraz podziałem ze względu na rzadkość występowania.

menu statku

Dodano też dodatkowe menu statku, w którym możemy rozwijać uzbrojenie, modyfikować wygląd, a nawet obsadzać załogę naszego okrętu. Bitwy morskie wróciły i to bardziej złożone niż w Black Flag, czy Rogue.

umiejętności

Pojawiły się nowe umiejętności aktywne, które można przypisywać do jednego z aż szesnastu skrótów w dwóch kategoriach. Osiem dla walki wręcz i bronią białą oraz osiem dla broni dystansowej.

najemnicy

Znani z Origins najemnicy pełnią nieco inną rolę niż w poprzedniej części. Poruszają się po całej mapie i atakują naszą postać tylko kiedy mają na nas kontrakt. Opłacani mogą być przez lokalne władze lub kogoś z kim weszliśmy w konflikt. Nagrodę za naszą głowę można zdjąć przekupując zleceniodawcę, zabijając go lub przyczyniając się do podbicia regionu przez wroga. Jeśli najemnikowi uda się nas pokonać, zdobywa doświadczenie i wyższy poziom, podobnie jak to miało miejsce w Shadow of Mordor.

bitwy

Oprócz tego mamy jeszcze bitwy, w których możemy się opowiedzieć po jednej ze stron i wygrywając, zmienić przynależność regionu.

opcje wyboru

Decyzje podejmujemy też podczas dialogów. Opcje wyboru definiują nasze relacje z napotkanymi ludźmi i mają realny wpływ na przebieg fabuły, czy dostępność niektórych misji.

zlecenia

Prócz realizacji zadań wątku głównego i pobocznych pojawiły się generowane losowo zlecenia. Ich wykonanie nie ma wpływu na fabułę, ale pozwala zwiększyć doświadczenie postaci i zarobić nieco grosza.

mapa

Tym razem mapa jest większa nawet od tej, którą znamy z Origins, choć dużą jej część stanowi woda. Miasta zachowały swój odrębny charakter, a architektonicznie mamy tu do czynienia z jedną z najwierniej przedstawionych makiet cyfrowych w grach.

CZY WARTO?

najlepsza część

Assassin’s Creed Odyssey to w mojej opinii najlepsza wydana dotąd część serii i jedna z lepszych gier tego roku. Zarówno pod względem fabuły, wzbogacenia mechaniki, oprawy audiowizualnej i wielkości świata. Naturalne rozwinięcie tego co oferowało Origins z jeszcze większym rozmachem i dbałością o detale. Dziesiątki godzin epickich bitew, pojedynków i intryg w antycznym świecie, gdzie mityczne bestie i bogowie przechadzają się wśród ludzi. Idealna propozycja zarówno dla tych, którym się podobała poprzednia część, jak i graczy, którzy ze światem zabójców nie mieli jeszcze okazji się zapoznać. Polecam.


Wszystkie zrzuty ekranu wykonałem na klasycznej PS4
Grę do recenzji udostępnił Ubisoft

Komentarze