Czy istnieje życie pozagooglowe?

By odpowiedzieć na pytanie zawarte w temacie spędziłem kilkanaście dni używając wyłącznie smartfonu Huawei P40 Pro, który trafił do mnie na testy.
Jak pewnie zdążyliście się zorientować, w wyniku politycznego szantażu, najnowsze urządzenia chińskiego producenta pozbawiono wsparcia amerykańskiej firmy Google. Zamiast tego mamy autorski ekosystem HMS (Huawei Mobile Services).

W jego skład wchodzi sklep z aplikacjami, dedykowana przeglądarka, program pocztowy, asystent oraz płatne biblioteki filmów i muzyki. Wszystkie, podobnie jak u konkurencji spięte są z kontem, nazwanym tu ID Huawei.

APLIKACJE

Jak wyglądała przesiadka? Większość oprogramowania udało się przenieść za pomocą dedykowanej apki do klonowania, którą wystarczy zainstalować na starym urządzeniu i sparować telefony. Nie wszystkie programy można przenieść, więc resztę pobrałem z APKPure, poleconym przez Huaweia w ich App Gallery. Braki “na pułkach” sklepu rozwiązano uczciwie, bo można zarówno zgłosić że potrzebujemy konkretnej aplikacji jak i spróbować odnaleźć ją w dostępnych repozytoriach w sieci. Pliki przed pobraniem sprawdzane są pod kątem bezpieczeństwa.
Z oczywistych względów zabrakło Notes, Docs, Maps, Youtube i Analytics od Google. Reszta zainstalowała się bez problemu. Tak przynajmniej myślałem.

PROBLEMY

Pierwsze schody zaczęły się po odpaleniu aplikacji. Okazało się, że nie wszystkie działają pozbawione integracji z całym ekosystemem Google. Najłatwiej wytłumaczyć problem na przykładzie Maps. Nawet jeśli nie używamy ich do nawigacji, to korzysta z nich spora grupa innych programów. Są niezbędne do lokalizacji Facebooka, Instagrama, Ubera, czy mojego ulubionego wspomagacza fotograficznego Exsate Golden Hour. Bez nich nie sprawdzimy adresu, ani nie skorzystamy z geolokalizacji. To tylko drobny przykład, ale pokazuje skalę kompromisu na jaki decydujemy się wychodząc z ekosystemu Google. Nie jestem w stanie zliczyć ile elementów tej układanki wykorzystuję bezwiednie w ciągu każdego dnia, bo tego rodzaju komunikaty pojawiały się na moim ekranie stosunkowo często.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że można zainstalować GApps z nieoficjalnego źródła. Biorąc jednak pod uwagę brak wsparcia i aktualizacji oraz ryzyko kradzieży danych, nie uważam tego za bezpieczne rozwiązanie.

CZY WARTO

To pytanie na które każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Na pewno da się żyć bez dostępu do części oprogramowania, ale nie zawsze będzie to wygodne. Czy Huawei dogoni Google? Możliwe. Obecnie bardzo stara się zapewnić użytkownikom bibliotekę niezbędnych aplikacji. Czy HMS jest w stanie zastąpić GApps? Z mojej perspektywy wyłącznie jeśli giganci tacy jak Facebook lub Uber umożliwią integrację z alternatywnymi usługami. Na chwilę obecną to świetny sprzęt, którego największym ograniczeniem jest brak pełnej funkcjonalności popularnych apek. Jest szansa, że się to zmieni i taką mam nadzieję. Nie da się ukryć, że obecna sytuacja monopolu jednej firmy jest niebezpieczna dla konsumenta. Pomyślcie przez chwilę co stanie się, jeśli nagle Google postanowi wprowadzić abonament, którego wiele osób zwyczajnie nie będzie w stanie opłacić. Czy mamy w pełni funkcjonalną alternatywę dla każdego z elementów ekosystemu? Czy jesteśmy w stanie przesiąść się bez konsekwencji z dnia na dzień? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, bo wciąż wiele zależy od użytkownika i jego preferencji. Warto być jednak przygotowanym również na taką ewentualność.

Share This!