Historia pewnej pocztówki

Wzięło mnie ostatnio na porządki. Wiecie – jak się nie pracuje, to wpadają do głowy takie szalone pomysły.
Między papierami znalazłem kartkę. Niezwykłą, nie tylko dlatego, że sprzed piętnastu lat.

Historia tego kawałka papieru zaczęła się, kiedy jako początkujący użytkownik nowego serwisu aukcyjnego Allegro, zapragnąłem kupić sobie nowy aparat fotograficzny.
Z uwagi na popularną wtedy wysyłkę cegły zamiast towaru, postanowiłem kupić za pobraniem. Miałem z tym jednak drobny problem.
Praktycznie wszyscy sprzedawcy wymagali od kupującego posiadania konkretnej liczby pozytywnych komentarzy za aukcje.

Jak mogłem je zdobyć? Kupując lub sprzedając na Allegro.
Utartą praktyką było wystawianie kompletnie bezwartościowych przedmiotów wyłącznie w celu wymiany komentarzy i uwiarygodnienia konta.

Wymyśliłem więc sobie, że będę sprzedawał zdjęcia jako tapety na pulpit. Za złotówkę. Mimo, że wysyłałem mailem pliki, nie sprawdzałem jakoś specjalnie czy ludzie płacą za foty. Chodziło mi wyłącznie o komentarze.

Nie zdajecie sobie sprawy, jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy tydzień po całej akcji w skrzynce na listy znalazłem kopertę zawierającą taką oto kartkęPocztówka 2   Ten chłopak nie miał dostępu do konta bankowego (był na wakacjach) i w sumie nawet zdziwiło mnie, że autentycznie chciał kupić zdjęcie, a nie tylko wymienić się komentarzami jak większość kupujących.

Kartka została na pamiątkę.
Wiele lat wisiała u mnie nad biurkiem na tablicy korkowej. Nie odkleiłem tych monet nawet w studenckich czasach, kiedy brakło drobnych na fajki lub piwo.

Za każdym razem, kiedy na nią spojrzę, przypomina mi, że istnieją uczciwi ludzie.
Nawet jeśli w to czasem wątpię.

Share This!

4 thoughts on “Historia pewnej pocztówki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *