Jestę PRO

Pisałem wcześniej jak rozpocząć karierę jako nowofalowy fotograf ahtystyczny.

Czasem jednak lajki na fejsbuczku nie wystarczają, a w kryzysie przydałoby się dorobić parę groszy do pensji.W sumie ostatnie foty robione komórką na ślubie cioci wszystkim się podobały więc czemu by nie zostać PRO?

Przede wszystkim należy zbadać swoje możliwości finansowo-kredytowe, bo trzeba zainwestować w SPRZĘT.

Na początek kupujemy najdroższy możliwy aparat CANONA – oczywiście FUL FREJM.

Nie – nie jakieś badziewie tylko CANONA.

Po pierwsze dlatego że jest PRO i używają go wszyscy PRO, a poza tym do niego robią białe obiektywy po których od razy widać kto jest prawdziwym zawodowcem.

Obiektyw – musi być długi,biały i koniecznie z osłoną przeciwsłoneczną(dzięki temu będzie jeszcze dłuższy i bardziej PRO). Możesz też zakupić 50/1.2 – bo to STANDART, pole widzenia niezależnie od korpusu pokrywa się z polem widzenia cyklopa no i ma wbudowaną PLASTYKĘ. Nikt co prawda nie umie zdefiniować co to, ale niewątpliwie to kluczowy argument przy zmianie obiektywu.

Jak masz więcej gotówki możesz dokupić drugi korpus – by wiedzieli że marnujesz czasu na zmianę obiektywu i zawsze jesteś gotowy do akcji.

Jeśli zamierzasz żerować na początkujących modelkach trzeba zaopatrzyć się w lampy. Marka nie ważna (nikt ich nie będzie oglądał) – ma być ich po prostu dużo. 4-5 powinno wystarczyć.Do tego parasolki,softboxy i wrota żeby było jak w Holyłudzie.

Studio można sobie urządzić w piwnicy, pokoju lub jak kto woli w garażu.
Komputera do obróbki nie ma co analizować – nikt go nie zobaczy. Jeśli istnieje takie brawdopodobieństwo – musi to być Macbook  – najlepiej z serii o adekwatnej nazwie PRO.
Pamiętać należy że PRO używają Photoshopa w najwyższej dostępnej wersji CS i Lightrooma. Nawet jeśli nie potrafisz zastosować większości efektów – kto bogatemu zabroni:).

Mamy więc już niezbędne atrybuty profesjonalisty.

Czas na MERKETING

Należy założyć fanpejdż na fejsie – obowiązkowo z dopiskiem PHOTOGRAPHY!
Od razu powieje wielkim światem i stworzy odpowiednie wrażenie.Jeśli nie masz jeszcze zdjęć – umieszczaj okładki Voque, zdjęcia z kalendarza Pirelli lub inne które podkreślą profesjonalność twojej strony.

Zakładamy konto na Maxmodels.
Tu najważniejsze jest by w opisie na dzień dobry walnąć NO TFP(niech wiedzą że twój target to klient międzynarodowy-bo w końcu jesteś oblegany przez anglojęzyczne modelki).
Doświadczenie DUŻE – w końcu byle kto z takim sprzętem jak twój nie chodzi.

Oczywiście należy zadbać o publikę i portfolio.Po cichu trzeba zrobić trochę sesji darmowych dla nastoletnich pasztetów – te będą chętne nawet jak nie masz żadnego zdjęcia w portfolio,a w dodatku zbudujesz sobie grupę wsparcia w razie gdyby trzeba było masowo wyspamować fociaczka do rankingu.Grono fanów powiększaj komentując nawet najbardziej żałosne profile i zdjęcia – odnajduj w nich ukryte piękno,potencjał i bogactwo przekazu.Ludzie kochają złudzenia.Tym sposobem powinieneś zaliczyć ranking przynajmniej profilem.

Oprócz wskazanych działań marketingowych ważny jest oczywiście ROZWÓJ.

Czytaj fora sprzętowe.Rob codziennie testy szumów, szukaj martwych pikseli i pyłków na matrycy.Opanuj niezbędne słownictwo i choćby w rozmowie ze znajomymi rzucaj od niechcenia komentarze o GO lub BOKEHU,podkreślając że każdy sprzęt inny niż Canon to złom niegodny twej uwagi.Pisz elaboraty w sieci na temat aparatów,obiektywów,lamp,statywów czy choćby plecaczków fotograficznych.Naucz się na pamięć tabelek produktowych czołowych producentów tak by w każdej chwili móc służyć radą i pomocą przy zakupie nowego Canona i nawracać niewiernych.Spotykaj się często z innymi posiadaczami na zlotach i plenerach by wymieniać fachowe spostrzeżenia na temat zalet waszego SYSTEMU oraz pośmiać się z amatorów z tanimi kompaktami.Na każdym kroku powołuj się na wiedzę z zakresu fotografii, prawa i podatków, ewentualnie ZNAJOMOŚCI W BRANŻY.

W ten oto sposób stałeś się PRO, zyskałeś sławę  i generalnie nic tylko kosić szmal.

Jeśli mimo to potencjalne klientki(nastolatki którym wmówiłeś że jedna sesja i czeka je Mediolan) wolą skorzystać z sesji tfp u jakiegoś pseudoartysty – zaszczuj gnoja.Postrasz skarbówką, napiętnuj za psucie rynku, puść kilka plotek o molestowaniu statywu czy psa sąsiadki.Nie po to brałeś kredyt na sprzęt żeby jakiś dzieciak z atrapą aparatu na węgiel robił lepiej i w dodatku za darmo.

Oficjalne stanowisko nie powinno jednak przeszkadzać w robieniu ślubów za 300zł czy sesji produktowych za paczkę skarpet.W końcu żaden pieniądz nie śmierdzi:)

POWODZENIA

Share This!

SKOMENTUJ

11 thoughts on “Jestę PRO

  1. Ileż jadu i frustracji w tym tekście – chyba autor ma kompleksy sprzętowe.Poza tym nieładnie tak srać na własne gniazdo – w końcu sam Pan ma strone na Facebooku z dopiskiem Photography czyż nie???
    Lepiej było pozostać przy fotografii zamiast pisać te nienawistne paszkwile.
    nie pozdrawiam

  2. Widzę że już biją pianę – chyba za bardzo się identyfikują z tekstem;D
    pozdrawiam z Wrocka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *