LawBreakers – Beta

Zapowiedź tej gry na E3 wbiła mnie w fotel. Miała być rewolucja, zupełnie nowa jakość i tytuł roku. Nie zastanawiając się ani chwili zaklepałem sobie dostęp do bety, żeby zobaczyć ten hit na własne oczy. Jak się jednak okazało – entuzjastyczne wypowiedzi były nieco przesadzone.

OPRAWA

tandetne i brzydkie

Po odpaleniu powitał mnie całkiem przyjemny ekran powitalny, później było już niestety coraz gorzej. LaweBreakers okazało się grą bardzo nierówną. Przykładowo, obok całkiem przyzwoicie zaprojektowanych aren, mamy tu naprawdę przeciętne modele postaci, które bardziej pasowałyby do taniej gry na telefony ,niż pełnoprawnej produkcji na PC/konsole. I to momentami naprawdę przeszkadza. Tak jak fakt, że część ikon w menu przypomina darmowe cliparty. Są po prostu tandetne i brzydkie.

System nagród za rangi, niemal żywcem przeniesiony z hitów takich jak Overwatch, też nie wygląda najlepiej.

sylwestrowy rzyg

Mam wrażenie, że lepiej gdyby go w ogóle nie było. Podejrzewam jednak, że twórcy zostawili to jako furtkę do mikropłatności.
Tylko serio – kto kupi coś co wygląda jak sylwestrowy rzyg na chodniku?

FABUŁA

Brak. Ok, może od nastawionych na multiplayer strzelanek nie oczekujemy tego elementu, ale jakakolwiek historia w tle pozwala nieco lepiej wczuć się w rozgrywkę.
Może to tylko ja, ale brakowało mi tego. Po kilku godzinach gry nadal nie wiem kto walczy z kim, ani po co. Nawet reguły trybów są dosyć niejasne i mało wyeksponowane.

Oczywiście, przy odrobinie wprawy, można się domyślić co należy robić, ale nie zapominajmy że są ludzie, którzy mogą sięgnąć po tę grę jako pierwszą, bez tego całego bagażu historii gatunku od pierwszego Wolfensteina i Dooma.
Zdaję sobie sprawę, że dla części graczy to nie ma znaczenia, jednak doceniłbym jakieś animacje wprowadzające, może coś o bohaterach, klasach, rozgrywce. Cokolwiek co przybliży świat w jaki zostajemy, jako gracze, rzuceni.

MECHANIKA

Jawiła się jako najjaśniejszy punkt tytułu. Niestety mimo dosyć dynamicznej walki, z szumnie zapowiadanych innowacji dostaliśmy region na mapie o obniżonej grawitacji. Nie żebym coś sugerował, ale we wspomnianym Overwatch mamy taki na mapie Horizon, a nawet pojawiają się tryby w których obowiązuje to na całym obszarze rozgrywki.

szybko się nudzi

Rewolucji nie ma. Gramy sobie drużynowo, a to zajmując strefy, a to ganiając z kulką na zasadach starego dobrego CTF. Do tego 8 klas postaci, które różnią się uzbrojeniem i umiejętnościami specjalnymi. Ot remiks tego co już widzieliśmy setki razy.

Jedynym urozmaiceniem na tle obecnej konkurencji jest fakt, że wybierając postać nie jesteśmy ograniczani wyborem dokonanym przez pozostałych członków ekipy. W praktyce wygląda to tak, że z 8 klas na mapie wszyscy latali prawie wyłącznie trzema. To wszystko niestety szybko się nudzi.

CZY CZEKAM?

Niestety nie. Demo przekonało mnie, że mechanika to nie wszystko i oczekuję czegoś więcej niż tylko powielenia dobrych rozwiązań z gier w które grałem. Tytuł na tym etapie (a nie sądzę by się wiele zmieniło) nie oferuje nic ponad to, co mamy w tej chwili na konsolach i komputerach. Ot kolejny średniak z aspiracjami.

Share This!

3 thoughts on “LawBreakers – Beta

    1. Aktualnie na streamie jest plan na
      – HearthStone z okazji nowego dodatku
      – Overwatch przy premierze nowej postaci
      Co dalej – zobaczymy, ale PUBG nie mam, więc póki co gram w to co jest.

  1. Pograłem godzine i skasowałem – chamska zrzynka loot boxów z Overwatcha i źle zbalansowane postaci. Tank ma tyle samo HP co runner a broń różni się w większości przypadków tylko wygladem, bo ma ten sam dmg.
    Szkoda miejsca na dysku nawet jakby dawali za darmo.

Leave a Reply to NoLife Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *