Metro Exodus

Serię Metro poznałem stosunkowo późno, bo dopiero w 2014 roku przy okazji zbiorczego wydania Metro Redux, zawierającego Metro 2033 i Metro Last Light. Z miejsca zakochałem się w postapokaliptycznej wizji Rosji, wykreowanej przez Dmitrija Głuchowskiego. Po grach przyszła pora na książki i lata oczekiwania na kontynuację przygód Artema Aleksjewicza.
I kiedy w końcu światło dzienne ujrzał pierwszy trailer, wiedziałem, że muszę zagrać.

METRO EXODUS

Pierwszą rzeczą, która wbiła mnie w fotel, była koncepcja przeniesienia akcji z ciasnych korytarzy i skutej lodem lokacji moskiewskiej na zupełnie nowe, bardziej otwarte tereny.
Do tego ta rosyjska wersja Snowpiercera w postaci opancerzonej lokomotywy parowej pędzącej przez pustkowia, ta cała fauna i flora z ostatnich ujęć..
Zapowiadał się solidny kawałek FPSa.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

Podczas gdy pececiarze spierają się o efekty świetlne, wyższość kart NVidii RTX i kolejną platformę dystrybucyjną z grami – na konsolach po prostu odpalasz i grasz. Albo gra wygląda dobrze, albo nie.

grafika

O ile silnik Reduxa nie powalał, to grafika najnowszej odsłony jest po prostu genialna. Zwłaszcza w przedostatnim akcie, gdzie przyjdzie nam odwiedzić lasy tajgi. Animacja postaci, bogactwo detali, wnętrza domostw, efekty świetlne czy choćby zabrudzenia pojawiające się na broni to najwyższa półka. W zasadzie tylko chmury mogłyby się z czasem i szerokością geograficzną bardziej zmieniać.

dźwięk

Podobnie jest z oprawą audio, choć niestety przyszło mi grać z angielskim dubbingiem, a oryginalny znam tylko z klipów. Niemniej, dźwięki otoczenia, zwłaszcza na słuchawkach, cały czas budują tą specyficzną atmosferę zagrożenia i klimat produkcji. Mutanty porykują, zombiaki charczą, licznik Geigera pika a po większym wysiłku oddech bohatera wyraźnie przyspiesza. Odgłosy broni są tak satysfakcjonujące, że często zmieniałem ją tylko po to żeby posłuchać wystrzału z konkretnego kalibru.

[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

 

FABUŁA

exodus

Przybliżając historię serii – gra opisuje losy ludzi, którzy przetrwali nuklearną zagładę w podziemnych  schronach i tunelach moskiewskiego metra. Pośród promieniowania, anomalii ocierających się o zjawiska paranormalne, polujących na nich mutantów i wrogich frakcji walczących o resztki pożywienia i zaopatrzenie. Akcja najnowszej odsłony rozgrywa się po wydarzeniach z drugiej części. Exodus zaczynamy w znanej z poprzednich części plątaninie korytarzy, z którego wyruszamy by znaleźć na powierzchni miejsce nadające się do zamieszkania. Po drodze oczywiście napotykamy nie tylko liczne przeszkody i przeciwników, ale i sprzymierzeńców którzy pomogą nam podczas wyprawy. Poza wątkiem głównym i misjami pobocznymi, gra oferuje dwa, uzależnione od naszych decyzji, zakończenia.

ROZGRYWKA

Aurora

Jak już wspomniałem – wraz z naszym bohaterem przyjdzie opuścić nam metro i wyjść na powierzchnię. By ułatwić poruszanie się do dyspozycji dostajemy lokomotywę o wdzięcznej nazwie Aurora oraz, w dalszej części rozgrywki, busa i łódki. Pociąg stanowi mobilny odpowiednik bazy wypadowej, w której możemy pogadać z członkami naszej grupy i wymienić, naprawić lub zmodyfikować pancerz i uzbrojenie. Porusza się on wyłącznie kiedy kończymy akt i podążając za fabułą, zmieniamy miejsce akcji. Samochodem i łódkami możemy co prawda przemieszczać dowolnie w ramach lokacji, ale nie każdej i wyłącznie w obszarach przewidzianych do zwiedzania. W dużym uproszczeniu przypomina to trochę patent zastosowany w Uncharted Lost Legacy, gdzie mimo liniowej akcji, rozmiar map pozwalał  na swobodę podczas eksploracji. Ostatecznie lokacje są na tyle duże żeby było co zwiedzać, ale jak ktoś nie lubi to misje prowadzą jak po sznurku.

broń

Poza środkami lokomocji nasz bohater, podobnie jak w poprzednich częściach, posiada spory wybór narzędzi do eliminacji przeciwników. Dodatkowo broń możemy modyfikować na specjalnych stołach rozsianych po lokacjach lub tym który mamy w naszym pociągu. Do wyboru mamy różne kolby, celowniki, lunety, lufy, magazynki, które odpowiadają za konkretne parametry. Umożliwia to dostosowanie oręża do naszego stylu gry, niezależnie od tego czy potrzebujemy rewolweru z zasięgiem snajperki, czy kuszy z noktowizorem. Na stołach warsztatowych stworzymy też dowolny rodzaj amunicji, koktajle Mołotowa, materiały wybuchowe i leki. Surowce i części niezbędne do konstrukcji pozyskuje się podczas eksploracji lub demontażu broni poległych przeciwników.

przeciwnicy

Skoro jesteśmy przy narzędziach mordu, to czas na oponentów. Przeciwnicy są zróżnicowani zarówno wizualnie jak i pod względem stopnia trudności. Od uzbrojonych po zęby ludzi, przez biegające i latające mutanty oraz ghule, po wszelkiej maści zwierzęta dotknięte promieniowaniem. Czasem tak potężne, że lepiej unikać bezpośredniej konfrontacji lub skorzystać z przewagi jaką daje ukształtowanie terenu i otoczenie.

mechanika

Ostatecznie mechanika umożliwia nam balansowanie między walką a skradaniem się w cieniu, by ominąć zagrożenie. Wytwarzanie przedmiotów wzbogaca rozgrywkę, nie wymagając przy tym żmudnego farmienia surowców. Dobrze też wyważono system wymieniania filtrów w masce gazowej oraz stopień zużycia samej maski i uzbrojenia. Służą lepszej immersji, a nie utrudnieniu na siłę rozgrywki.

CZY WARTO?

Polecam

Metro Exodus to udane połączenie klasycznych elementów serii z nowymi rozwiązaniami. Utrzymana na wysokim poziomie oprawa audiowizualna, dopracowana mechanika i ok 30 godzin rozgrywki, które wydłuża jeszcze bardziej obecność alternatywnego zakończenia. Przykład na to, że seria może ewoluować  nie tracąc przy tym pierwotnego klimatu ani nie odrzucając tego, co było dobre w poprzednich częściach. Patrząc na współczesny krajobraz wydawniczy, aż dziwne, że nie dostaliśmy pozbawionej fabuły i trybu dla jednego gracza wieloosobowej rzeźni spod znaku battle royale. Za to szanuję twórców jeszcze bardziej.
Dla fanów cyklu pozycja obowiązkowa, dla grających w FPSy – dobra historia w doskonałej oprawie. Polecam i wracam na Aurorę zrobić drugie zakończenie.


Wszystkie zrzuty ekranu wykonałem na klasycznej PS4
Grę do recenzji udostępnił Techland

Komentarze