Najważniejszy quest w moim życiu

Wszystko wydarzyło się w niczym nie wyróżniającym się z kalendarza dniu najbardziej przygnębiającego miesiąca w roku.
Niespodziewanie niczym Hiszpańska Inkwizycja, bez ostrzeżenia, czy hashtagów – nadszedł najważniejszy moment w moim życiu.

Osiem lat temu zdecydowałem się rzucić wszystko. Dla kobiety z internetu.

Przeprowadzka na drugi koniec kraju i zmiana planów zawodowych. Do tej pory pamiętam jak wiele osób z politowaniem uśmiechało się, kiedy mówiłem co zamierzam zrobić. Nie byli w stanie, albo nawet nie próbowali zrozumieć mojej decyzji. W sumie nie powinno nikogo dziwić, że kompletnie ignorowałem opinię otoczenia. Nawet, jeśli czasem źle na tym wychodziłem, to robiłem tak od zawsze. W końcu kto prócz mnie ma lepsze predyspozycje, by decydować o mojej przyszłości? Zaryzykowałem.

Od tamtego dnia minęło osiem lat. Nie da się opisać jak wiele się przez ten czas wydarzyło. Los zafundował nam masę atrakcji. Wielokrotnie przekonaliśmy się, o ile łatwiej radzić sobie z przeciwnościami losu, kiedy patrzy się na życie w ten sam sposób. I nie żałuję ani jednej sekundy.

Nie będę pieprzył o wychodzeniu ze strefy komfortu, czy odrzucaniu przyzwyczajeń. Daleki jestem od tego, by uważać, że moje doświadczenia są receptą dla każdego. To tak nie działa. Wiem natomiast jedno.
Warto ryzykować.
Nawet jeśli 9/10 decyzji skończy się niepowodzeniem – ta jedna może odmienić twoje życie.


PS. Dzięki że Jesteś.

Share This!

SKOMENTUJ

11 thoughts on “Najważniejszy quest w moim życiu

  1. Ha to już tyle lat minęło ? Cieszę się że Panna O. z Tobą wytrzymała i że dużo szczęścia można znaleźć mimo przeciwności losu :D

  2. Ilość mędrców i doradców jest wprost proporcjonalna do stopnia trudności podejmowanej decyzji. Większość powie mądre słowa i na tym skończy się ich zaangażowanie. Lepiej samemu być sobie sterem. Szacun za odwagę i wspólne osiem lat:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *