Nightflyers sezon pierwszy

Nazwisko R.R. Martina znane jest chyba każdemu miłośnikowi seriali. Grę o tron można lubić lub nie, ale nie sposób odmówić jej popularności. Po olbrzymim sukcesie adaptacji Pieśni lodu i ognia nie trzeba było długo czekać aż scenarzyści sięgną po kolejny tekst tego autora. Tym razem padło na wydaną w 1980 roku nowelę z gatunku fantastyki naukowej – Nightflyers.

Nightflyers

W przeciwieństwie do wielotomowej Pieśni, materiał źródłowy jest dosyć skromny. Nie przeszkodziło to co prawda w nakręceniu adaptacji w 1978 roku, ale mówimy o dziesięciu godzinnych odcinkach w samym pierwszym sezonie. Film posłużył więc jako punkt wyjścia, choć kreacji postaci bliżej do książki. W komentarzach na Filmwebie kontrowersje budzi czarnoskóra kobieta w roli genetycznie ulepszonego pilota. Co zabawne, to bardziej zgodne z oryginałem niż film czy nawet okładka pierwszego wydania.
(Co sam Martin opisał tutaj)

NIGHTFLYERS SEZON PIERWSZY

fabuła

Główny wątek fabularny serialu nie wyróżnia się specjalnie na tle innych produkcji sf. Grupa naukowców wspierana przez telepatę udaje się w kosmos, by nawiązać pierwszy kontakt z pozaziemską cywilizacją. Misja badawcza zostaje zakłócona przez serię tragicznych wydarzeń, kiedy ktoś lub coś, próbuje przeszkodzić załodze w dotarciu do celu.

bohaterowie

Bohaterowie pozornie wpisują się w znane wszystkim miłośnikom gatunku klisze, lecz nikt i nic nie jest tu do końca tym, czym się wydaje.
Poczucie zagrożenia i nieuchronność tragedii podkreśla oparta na retrospekcji konstrukcja fabularna, która zdradza nam na wstępie jeden z kulminacyjnych momentów sezonu. Od początku więc wiemy co się wydarzy. Pozostaje tylko pytanie jak mogło do tego dojść.

warto

Jak oceniam najnowszą propozycję w katalogu Netflixa? Na pewno nie jest to „Gra o tron w kosmosie”, bo też nigdy nią być nie miała. Nightflyers to kameralny, oszczędny wizualnie horror sf, w którym największym zagrożeniem dla człowieka okazuje się on sam.
Jakkolwiek można się tu spierać na ile prawdopodobna jest wizja przyszłości, koncepcja świata, czy zachowanie postaci, to ogląda się to całkiem przyjemnie. Moim zdaniem warto.

Premiera serialu 1 lutego na Netflix


serial do recenzji udostępnił Netflix

Komentarze