Orłowo o świcie

Ponownie udało mi się wstać o 4 więc jak tydzień temu wyruszyłem z aparatem nad morze. Tym razem było znacznie cieplej, lecz wschodzące słońce schowało się za chmurami. Na dodatek po przejściu pod klifem woda podeszła tak, że zmuszony byłem wracać przez Kępę Redłowską. Dzięki temu dzienna dziesięciokilometrowa dawka spacerowa zaliczona przed śniadaniem:)

Share This!

SKOMENTUJ

3 thoughts on “Orłowo o świcie

  1. czyżby problemy z sennością? mówią, że to jedna z pierwszych oznak starzenia ;) razem z tym L4 daje do myślenia Marcinie ;P a tak na poważnie – przepiękne zdjęcia. urzekły mnie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *