Overwatch

W niedalekiej przyszłości zbuntowana sztuczna inteligencja wypowiada wojnę ludziom. By zakończyć konflikt, ONZ tworzy grupę specjalną o nazwie Overwatch, złożoną ze specjalistów i wybitnych jednostek, których nadrzędnym celem ma być ochrona ludzkości.
Po zakończeniu wojny wpływy organizacji zaczynają słabnąć aż do jej rozwiązania. Wkrótce jednak, na skutek niepokojących wydarzeń, weterani kryzysu omnicznego powracają, by zmierzyć się z kolejnym zagrożeniem.
Tak w zarysie prezentuje się fabuła najnowszej marki z portfolio Blizzarda – Overwatch.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

Po odpaleniu zaskoczenia nie ma. No bo czy widzieliście kiedykolwiek brzydką grę od Blizzarda? Overwatch jest po prostu śliczne. Zarówno pod względem animacji, projektu postaci i lokacji, wyglądu menu czy choćby polskiej lokalizacji, która naprawdę daje radę. O ile tylko podpasuje wam stylistyka, kojarząca się z najlepszymi filmami Pixara.

ROZGRYWKA

Czym ta pierwszoosobowa strzelanka różni się od pozostałych tytułów? Przede wszystkim zbliżonemu do gier z gatunku MOBA podziałowi na klasy i specjalizacje.
Rozgrywka opiera się na starciu dwóch sześcioosobowych drużyn, w których skład wchodzą bohaterowie należący do jednej z czterech klas. Mamy więc do wyboru:

  • ofensywnych zadających duże obrażenia,
  • defensywnych kontrolujących pole bitwy przy pomocy pułapek/wieżyczek,
  • defensywnych o dużej odporności na ciosy,
  • wsparcie z umiejętnościami które wspomagają resztę drużyny

Kluczem do sukcesu jest umiejętne dostosowanie taktyki i składu drużyny do mapy oraz trybu gry. Podstawowymi typami rozgrywki są:

  • szturm – zadaniem jednej z drużyn jest zdobycie dwóch punktów przejęcia, podczas gdy druga musi ich bronić.
  • eskorta – drużyna atakująca ma za zadanie eskortować bombę do punktu przed upływem czasu, podczas gdy drużyna broniąca musi ich powstrzymać.
  • kontrola – dwie drużyny walczą o kontrolę na mapie przed upływem czasu.
  • szturm/eskorta – atakujący najpierw przejmują ładunek, a potem eskortują go do punktu docelowego. Obrońcy starają się ich powstrzymać.

Dodatkowo dostajemy cyklicznie zmieniające się tryby Arcade z wariacjami w postaci 3na3, 1na1 czy też walką przy obniżonej grawitacji.
Po każdej rozgrywce nasze dokonania nagradzane są punktami przekładającymi się na poziomy doświadczenia. Za każdy poziom otrzymujemy nagrodę w postaci paczki z losowymi dodatkami dla naszych bohaterów, takimi jak malowanie broni, strój itp.

CZY WARTO?

Moim zdaniem tak. O ile lubicie gry akcji w widoku pierwszoosobowym, czeka was wiele godzin zabawy i ciągłego dopasowywania się do trybu gry, mapy, stylu gry przeciwników i składu w jakim grają. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji – warto sięgnąć, bo to świetna gra, która mimo roku od premiery nadal zajmuje jedno z najwyższych miejsc w rankingach popularności.

Warto też wspomnieć, że akurat ten producent nie zostawia swoich gier sieciowych po jednym sezonie, by dogorywały na jakimś budżetowym serwerze zrobionym z ziemniaka, a na PC gra jest tak doskonale zoptymalizowana, że działa nawet na maszynie do pisania, jaką jest aktualnie mój pięcioletni laptop.

Zachęcam i zapraszam do gry.
PSN: marcinmichno


Materiał powstał przy współpracy z firmą Blizzard.
Jeśli chcecie zobaczyć tą i inne gry w akcji – zapraszam na mojego Twitcha i zachęcam do subskrybowania na Facebooku

Share This!

SKOMENTUJ

7 thoughts on “Overwatch

  1. Nie żebym grała jakoś specjalnie w FPSy, ale to jest takie ładne

    Panie Michno – właśnie pan sprzedałeś grę. Biorę i wysyłam zapkę na PSN.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *