Pedofilia w polityce

image

Gwałty, kłamstwa i nagrania wideo

Ostatnio obejrzałem trzy filmy dokumentalne. Więcej niż przez cały ubiegły rok, bo nie przepadam za tym gatunkiem. Drażni mnie fabularyzowanie domysłów, brak faktów i sensacyjna narracja tam, gdzie zabrakło dowodów.
Obejrzałem aż trzy, bo wcześniej nie dałem rady dokończyć pierwszej produkcji Sekielskich a chciałem mieć punkt odniesienia.
Trzy dokumenty o pedofilii w tak krótkim czasie to nawet dla kogoś o empatii kamienia może być zbyt wiele. I nie wiem czy w ogóle napisałbym tekst gdyby nie to co się dzieje wokół tych materiałów. Zacznijmy jednak od początku.

Mamy dwa filmy Marka i Tomasza Sekielskich oraz reportaż Sylwestra Latkowskiego. “Tylko nie mów nikomu”“Zabawa w chowanego” sfinansowane zostały dobrowolnymi zbiórkami społecznymi a ‘Nic się nie stało” opłaciła, również z pieniędzy publicznych, Telewizja Polska.
Filmy Sekielskich skupiają się na ofiarach pedofilii księży i próbach ukrycia procederu przez instytucję Kościoła. Są wywiady z ofiarami, nagrane ukrytą kamerą obciążające zeznania sprawców i czytane orzeczenia oraz pisma dotyczące opisywanych przestępstw. Całość robi przytłaczające wrażenie, ukazuje bezsilność ofiar i bezkarność oskarżonych. Pod względem realizacji w zasadzie nie mam się do czego przyczepić, poza jednym ujęciem inscenizacji i bardzo szkodliwymi wypowiedziami komentujących w “Tylko nie mów nikomu”. Scena z mlekiem była kompletnie niepotrzebna a sugerowanie, że pedofilia może mieć związek z “lawendową mafią homoseksualistów z Watykanu” to ewidentny dialog z retoryką środowisk skrajnie prawicowych, która w świetle aktualnej wiedzy medycznej zwyczajnie nie ma sensu. Założenie, że homoseksualny mężczyzna czuje pociąg do dzieci płci męskiej implikuje iż heteroseksualista będzie czuł taki sam pociąg do dzieci płci żeńskiej. W sumie może warto zapytać głoszących te poglądy polityków.
Tak czy inaczej filmy wywołały dyskusję, ale trudno powiedzieć by cokolwiek zmieniły nawet w przypadku opisywanych postępowań. Chyba, że weźmiemy pod uwagę zgon jednego ze sprawców po konfrontacji z ofiarą. Poza tym małym momentem triumfu dobra nad złem – NIC SIĘ NIE STAŁO.

Taki tytuł nosi kolejny dokument. Film Sylwestra Latkowskiego skupia się wyłącznie na sprawie gwałtów i zmuszania do prostytucji dziewczynek poniżej 15 roku życia w jednym z sopockich klubów. Jako, że jestem z Trójmiasta znam sprawę z lokalnej prasy, co niestety wpływać może na odbiór. Nie dowiedziałem się z filmu prawie nic, czego nie wiedziałbym od 5 lat. Jedna z ofiar popełniła samobójstwo, skazany został facet, któremu w toku śledztwa udowodniono postawione zarzuty a miasto próbowało wypowiedzieć właścicielowi klubu umowę dzierżawy. Jedyną nową informacją są wypowiedzi osoby podpisanej jako policjant prowadzący jedną ze spraw. Sugerował on, że śledztwo prowadziło do właściciela klubu, ale prokuratura ucięła ten wątek. Film nakręcono dosyć chaotycznie i więcej się sugeruje odbiorcy niż rzeczywiście udowadnia. Potwierdzeniem tego, że właściciel “ma plecy u całej warszawskiej wierchuszki” (kto w ogóle jeszcze używa tego słowa) mają być… zdjęcia celebrytów przy barze i na parkiecie. Osobie postronnej mogłoby to wystarczyć, więc sprostuję. W czasie lokalnych festiwali w sopockich klubach przesiaduje więcej aktorów i muzyków niż mieszkańców. Podobną galerię zdjęć ma każdy lokal położony przy plaży. Sam byłem tam raz na kawie i jestem na zdjęciach z eventu dla blogerów. Co prawda za dnia i przy niemal pustej sali, bo na dyskoteki nie chadzam, ale jak ktoś się uprze to ma na mnie “haka”.
Z jednym się zgadzam – pokazana akcja wsparcia dla klubu była czymś nieodpowiedzialnym i głupim. Nie wiem na ile udział wynikał z braku wiedzy, koneksji właściciela czy ślepego dołączania się do łańcuszków internetowych, ale sugerowanie współudziału? Czy odbiorca docelowy miał być na tyle tępy, by stwierdzić że do zdemaskowania głęboko zakamuflowanej siatki pedofili wystarczy wybrać filtrowanie udostępnionych zdjęć na Facebooku po odpowiednim hashtagu? Oraz dlaczego główne oskarżenia nie padają w materiale popartym dowodami tylko w dyskusji na żywo po premierze, kiedy to Latkowski wywołuje Borysa Szyca, jako kogoś kto coś wie bo “był lub brał udział”? Zresztą polecam ujawnioną przez aktora korespondencję.
To nie jest dziennikarstwo śledcze tylko sklecony na szybko materiał pod tezę, która ma stanowić przeciwwagę dla oskarżeń wobec kościoła. Robi to jednak nieudolnie. Pokazuje zgodnie z prawdą, że pedofilia jest we wszystkich środowiskach. Różnica jest tak że w sprawie sopockiej doszło do zatrzymania i skazania prawomocnym wyrokiem. Nikt sprawcy nie przeniósł do innego klubu na drugim końcu Polski. Możemy dyskutować czy skazani zostali wszyscy winni (moim zdaniem nie), ale fakt pozostaje faktem.
LINK DO FILMU I DYSKUSJI (VOD TVP)

W tym miejscu mógłbym zakończyć tekst prostym – te lepsze, tamten gorszy. Jednak najstraszniejsze jest to, że wszystkie te tragiczne historie, których ujawnienie mogłoby zmienić wszystko, na pewnym etapie stały się pożywką dla polityki. Zamiast kroków prawnych używanie cierpienia ofiar jako argumentu. Bezrefleksyjnie i po obu stronach politycznej barykady. Jedni w ramach dyskusji wrzucają każdego duchownego i cały katolicyzm do worka z napisem pedofilia, drudzy zaślepieni nienawiścią przyklejają tą etykietę LGBT. Słowo określające jedną z najgorszych zbrodni staje się epitetem, po który sięga się z byle powodu.

Ostatecznie wszyscy zgodnie zapomnieli o dzieciach. O tych, które wychowane w katolickich domach natkną się na obrazowe sugestie co to z nimi będzie robił ksiądz, czy też o tych, których rodzice zostali w ramach internetowej nagonki bezpodstawnie nazwani pedofilami. Pozostają też te, których głosem mogły być wymienione filmy. Setki gwałconych, wykorzystywanych, molestowanych dzieci, żyjących obok. Zbyt przerażonych by opowiedzieć co się stało, borykających się z traumami, których nie byłby w stanie psychicznie unieść dorosły. Tych, które “bez powodu” odbierają sobie życie. Kolejne smutne statystyki, klikalne “mocne tematy” nagłówków.

Share This!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *