Serialowo

Nie lubię momentu kiedy kończy się sezon ulubionego serialu.Trochę jak odwyk na którym szukamy substytutu który pozwoli oszukać głód.

Sons of Anarchy i Dexter nadejdą dopiero z nowym sezonem, Fringe, Weeds i Desperate Housewives zakończone, Game of Thrones po przeczytaniu książki dupy nie urywa, więc nawet nie czekam..

Dalszy ciąg przygód Spartacusa nudzi schematem i banałem, Californication bawi ale już nie tak jak kiedyś. Nieśmiertelnie rozbraja Big Bang Theory choć czasem mam ochotę na cięższy klimat.

Miałem nadzieję że Do no Harm pozytywnie mnie zaskoczy ale zapowiadana jako połączenie House MD i Dextera historia wypada dosyć słabo.Pomysł nawet dobry ale realizacja jak dla mnie zbyt delikatna.

Cult w sumie nawet ciekawie się zaczął, ale aktorskie drewno w rolach głównych sprawia że prędzej wróciłbym do Drużyny A niż potraktował tą premierę poważnie.Nawet Knepper ich nie uratuje.

Najciekawiej jak do tej pory wypadły dwie propozycje, w których główne role powierzono aktorom znanym bardziej z ról filmowych.

Dwa seriale, dwóch Kevinów – zupełnie inne gatunki.

Na początek – Kevin Bacon w Following

Schemat kinowego thrillera podrasowany i przeniesiony do serialu.

Mamy psychopatę, mamy sektę i mamy wypalonego stróża prawa „po przejściach”. Zapowiada się całkiem dobrze, choć trudno przewidzieć czy nie zabiją fabuły rozwlekając akcję na kilka sezonów. Potencjał zdecydowanie jest.

ht_house_of_cards_nt_130211_wg[1]

Druga z serii to House of Cards i znakomity Kevin Spacey.

Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi że będę oglądał coś zaklasyfikowanego jako „dramat polityczny” to bym wyśmiał.Teraz nie tylko oglądam, ale i nie mogę się oderwać. Doskonale zbudowane postaci o złożonych osobowościach, dosyć niekonwencjonalna narracja i dobrze poprowadzona fabuła.

Zdecydowanie jeden z faworytów, którego oglądanie przerywam tylko dla American Dad i Family Guy.

Share This!

3 thoughts on “Serialowo

  1. Dla mnie i tak serialem wszechczasów jest Six Feet Under. Do dzisiaj pamiętam jak plakałem na finalnym odcinku. Californication jest fajne ale najnowszy sezon tylko ratuje Runkle. Żadnych nowych ciekawych postaci, wszystko odgrzewany kotlet. Dexter mnie rozczarował a zapowiadało się tak dobrze, teraz to zwykły sitkom. No i ten epizod z Hanną. masakra jakaś a Debra jest moją ulubienicą. Na Grę o Tron czekam z sentymentem do Martina alę końcówka 2 sezonu mnie zawiodła. Szczególnie te pseudo zombiaki. Big Bang Theory nadal trzyma poziom ale jest już strasznie przewidywalne. Muszę teraz dokończyć jeszcze najnowszy sezon Sonsów i The Walking Death i zobaczymy co dalej. A Spartakus dla mnie jest tak nudny i wtórny że po 2 odcinku 3 sezonu przestałem go oglądać. Główny aktor jest masakryczny a uśmiercili najfajniejsze postacie no i z Crixusa zrobili taką pizdę że nie mogę. Krew i pseudo porno nie uratują tego serialu, a fabuła jest robiona chyba tylko po to aby zarżnąć Spartakusa. A i jestem ciekaw jak wypada „Vikings” bo już drugi odcinek wyszedł.

    1. Ze starszych seriali – Nip Tuck polecę bo podobne klimaty do Six Feet Under.
      Following się rozkręcił, a House of Cards trzyma poziom.
      Gra o Tron..po tym jak wywalili Reedów i dodali wątki gejowskie to już się to średnio ogląda.Komediowe – American Dad i Big Bang Theory. How I met Your Mother kompletnie siadło..Muszę obadać kilka przeoczonych ale póki co lista oglądanych zbyt długa nie jest.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *