Targ Śniadaniowy w Sopocie

Weekend majowy. Chyba pierwszy, który z premedytacją planowałem spędzić w domu. Całkowicie oderwany od rzeczywistości. Tylko ja i tona zaległych książek, gier, filmów i seriali. Dwa dni spędziłem na czytaniu komiksów z cyklu Fables oraz przy opartej na serii grze The Wolf Among Us.

W końcu jednak Nerdy wywlokła mnie na Targ Śniadaniowy do Sopotu. Długo namawiać nie musiała – po 2 dobach przy kompie, by mnie aktywować, wystarczy rzucić hasło „jedzenie”. Doprowadziłem się do ludzkiej postaci i ruszyliśmy na śniadanie.

Wypad okazał się strzałem w dziesiątkę. Mimo wczesnej pory udzieliła mi się sielska piknikowa atmosfera panująca pod Muzeum Sopotu. Aromat kawy z obleganego od samego rana Szprycha Cafe mieszał się z zapachem smakowitych falafeli Muka Baru i pysznych serów oraz szynki serrano z kramu Smaków Hiszpanii. To jednak niepozorne stoisko Kalinówki zapamiętam najbardziej. Doskonale uwędzonego pstrąga, wyborną Szynkę Dylewską Dojrzewającą, czy słynny pasztet z dzika z sosem z aronii i rumu. Jeżeli miałbym dziś wymienić najsmaczniejsze rzeczy jakie zjadłem w życiu – ich pasztety i szynki umieściłbym w pierwszej dziesiątce. Smak i jakość których próżno często szukać nawet w najlepszych restauracjach. Na małym stoliku ustawionym na trawie.

Zapomniałem, że mieliśmy wpaść tu tylko na chwilę. Miałem spędzić dzień przy komputerze. Jedyne jednak o czym myślałem to co jeszcze mógłbym spróbować. Piękny słoneczny dzień, doskonałe jedzenie, przemiłe towarzystwo.. czego chcieć więcej.

 

[KLIKNIJ DOWOLNE ZDJĘCIE ŻEBY ODPALIĆ GALERIĘ]

Gdyby ktoś po tych kilku fotach nabrał ochoty to impreza będzie się odbywała co tydzień do 27 września.

Share This!

SKOMENTUJ

3 thoughts on “Targ Śniadaniowy w Sopocie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *