Upadłe anioły

Blogerzy prowokacją ujawnili, jak polskie modelki sprzedają się arabskim szejkom. „15-25 tys. dol. za 5 dni na jachcie”

Na Temat

Polskie „modelki” sprzedawane arabskim szejkom! Za 25 tysięcy dolarów…

Pudelek

Takimi nagłówkami w ryj dostałem dziś z rana. Brzmi jak typowe clickbaity i w sumie powinienem omijać je z daleka. Tym razem nie wyszło.

Przeczytałem artykuły i co gorsza – komentarze.

Z grubsza chodzi o prowokację serwisu TagTheSponsor, który zajmuje się ujawnianiem prostytucji w środowisku  „celebrytek z Instagramu”. Autorzy zamówili u anonimowych pośredników udział kilku polskich modelek w rejsie jachtem, podając się za przedstawiciela szejka. W grę wchodziły specyficzne preferencje seksualne i odpowiednio wysokie stawki.

Pierwsza myśl – toż to Grey pełną gębą. Bohaterka też za kilka ostrych numerków dostała samochód i górę innych luksusowych prezentów. Tylko czemu tym razem nikogo to nie zachwyca? Co więcej oburzają się te same osoby, które fascynowały się historią bogatego sadysty.

Zacznijmy jednak od samej strony TagTheSponsor.

Kiedy sięgniemy do opisu trafimy na ociekający jadem manifest z którego wynika, że

„we are pro-prostitution. But we are against women who sell pussy and try to put down those who actually work and make a decent living calling them #Basic.”

Kolokwialnie mówiąc ból dupy i nie chodzi tu o wspomniane „hostessy” szejków.

W czym bowiem wspomniane dziewczyny zawiniły? Ze zdjęć wrzucanych na stronę wynika, że głównie tym, że są ładne i prowadzą wystawne życie w luksusowych warunkach za cenę własnego ciała. Zakładając nawet, że każda wymieniona na stronie kobieta dopuszczała się prostytucji to czy jest to powód by je niszczyć?

Nie oszukujmy się nawet, że jest jakiś inny cel ujawnienia ich wizerunku.

Po publikacji na jednym z portali niemal od razu pojawiły się linki do prywatnych kont uczestniczek „transakcji”. Mimo, że żadnej nie udowodniono, że w ogóle wyraziła na udział w rejsie zgodę – zostały ocenione i osądzone. W ciągu kilku minut.

Dlaczego?
Prostytucja w końcu nie jest niczym nowym i nie sądzę, by kogoś dziś jeszcze bulwersował sam fakt.
Nie dziwi też rozrzutność szejków i stawki. Foty ich ferrari z cyrkoniami i bamboszy ze złota widział już każdy.

Jedyne co może dziwić to agresja widoczna w komentarzach.

Może to podświadomy lęk przed tym, że mogła to być czyjaś matka, córka, lub żona? Poczucie bezsilności w obliczu kwot jakie padają i świadomość, że są dla większości nieosiągalne? A może po prostu prymitywna potrzeba by poczuć się kimś lepszym od tej żyjącej w luksusach „laleczki”..

Czy mamy prawo zaszczuć kogoś tylko dlatego, że dokonał w życiu wyborów, które są sprzeczne z naszą moralnością? Czy naprawdę czujemy się lepszymi ludźmi radośnie zbierając się pod stosem na który media rzucają kolejne „czarownice”?

Takie artykuły tak naprawdę obnażają komentatorów i autorów. Ich pychę, okrucieństwo i hipokryzję.

Moralność nie ma tu żadnego znaczenia.Ważne, że można się poczuć lepszym.

Ważne, że się klika.


Ps.: Jeśli moje argumenty was nie przekonały – sprawdźcie wpisy BartkaJanka

Share This!

70 thoughts on “Upadłe anioły

  1. Z jednej strony przyznam Ci rację, nie powinno się robić nagonki na kogoś tylko dla tego, że dokonał jakiegoś wyboru, większość komentujących podświadomie zazdrości że to one dostały takie propozycje (nawet fałszywe), a nie sami komentujący. Pewnie wynika to również z kompleksów na tle pieniędzy, wyglądu, popularności itd.

    Z drugiej strony – sprzedawanie się za kasę jest i będzie brudne. Jedyne co posiadamy na całe życie to nasze ciało, tak na prawdę niczego innego tak na prawdę nie posiadamy, sprzedaż siebie za samochód jest płytkie, niskie i niemoralne jak cholera. Dużo ciężej jest zarobić sobie na takie autko, na jakikolwiek luksus.

    Mam dobry telefon, tylko dlatego, że oszczędzałem kasę, czy ktoś kto taki sam telefon dostał za przysłowiowego „lodzika” gdzieś na prędce w kibelku zasłużył sobie na niego? Czy powinienem tą osobę traktować na równi ze sobą? Odpowiedź jest jedna.

    Podsumowując – owszem to jest ich życie, same decydują o sobie, o swoim ciele, ale muszą liczyć się z konsekwencjami swojego zachowania. Inna sprawa jest taka, że uprawiając krytykę powinno się zachować jakieś podstawowe zasady kultury osobistej, w końcu tu w sieci jesteśmy zredukowani jedynie do czarnych literek na białym tle i to te literki o nas świadczą i tak samo jak nie chodzimy po mieście w brudnych ubraniach z kupą na twarzy – nie róbmy tego również w sieci.

    1. Kilka uwag
      – nawet nie udowodniono że zdjęcia nie zostały zrepostowane z kont na insta bez zgody właścicielek.
      – niezależnie od tego czy telefon jest od szajka za jednego lodzika czy w prezencie od męża za więcej lodzików – nie powinno to nikogo interesować poza uczestnikami transakcji

      1. Oczywiście, że nikt nie udowodnił tego, to mogło być nawet do tego stopnia zmanipulowane, że zdjęcia i zgłoszenia mogła wykonać ta sama osoba, która tą prowokacje wykonała, żeby mieć o czym mówić, dlatego też mówię o hipotetycznej osobie, która zdobyła by w taki sposób jakieś prezenty (swoją drogą ciekawe co z podatkiem od darowizny :P )

        Nie powinno nikogo interesować to skąd co kto ma, ale są ludzie, którzy otwarcie się chwalą nowymi nabytkami, a szczególnie sposobem uzyskania nowych rzeczy i nabijają się z tych debili co sobie muszą ciężko zapracować na swoje.

        1. Jeżeli choć jedna z tych dziewczyn znalazła się w zestawieniu przypadkowo jest tak naprawdę bezsilna wobec tego co się dzieje.
          Jeżeli natomiast ktoś świadczy opisane w artykule usługi to nadal nie daje prawa do publicznego piętnowania i prześladowania. To że sobie robią foty przy jachtach, drogich samochodach czy samolotach nie usprawiedliwia zachowania komentatorów i autorów strony.

          1. Nikt tu nikogo nie usprawiedliwia. Jeżeli ktoś zachowuje się w dany sposób to chyba mamy prawo do skomentowania tego, do wyrażenia własnych opinii na ten temat. Nawet jeżeli to była jedynie prowokacja, to nie zmienia to faktu, że taki proceder istnieje i ma miejsce, tyle, że wszystko dzieje się po cichu.
            Ja potępiam takie zachowanie, uważam je za niewłaściwe, dla mnie jest to odzieranie seksu z czegoś co jest delikatne, co jest zarezerwowane dla par, co jest intymne i wspólne. Uprawianie seksu dla pieniędzy jest brudne i tyle. I nigdzie nie twierdzę, że osoby zgłoszone do tej prowokacji to robiły – niszczenie komuś życia, stygmatyzacja takiej osoby jest niewłaściwa i jeżeli ja bym był na miejscu poszkodowanych osób, jeżeli nie zgłaszał bym się do takich akcji, a mimo wszystko mój wizerunek został by użyty to taki organizator prowokacji miał by spore problemy.
            A jeżeli jakaś laska sama się zgłosiła i wyraziła chęć uprawiania seksu za pieniądze to czemu teraz się dziwi, że ktoś ją nazywa prostytutką?

            1. Na razie żadna niczemu się nie dziwi, bo nie dopuszczono ich do głosu. Nadal uważam, że to co robią dorośli ludzie i na jakich zasadach jest tylko i wyłącznie ich sprawą. Niezależnie od tego czy chodzi o fotomodelki, dziennikarzy czy polityków.

              To nie są kryteria oceny ich pracy, a do oceny moralności jesteśmy predysponowani wyłącznie w zakresie naszej osoby i naszego systemu wartości.

              1. A ja nadal twierdzę, że masz rację, tyle, że ich prawo do robienia czegokolwiek co im się tylko podoba nie pozbawia innych do prawa krytyki takich zachowań. Na takiej zasadzie też przecież wolno mi mówić, że hitler był chory psychicznie i był złym człowiekiem prawda?
                Tak samo twierdzę, że sprzedawanie się za pieniądze jest złe i niemoralne, to uprzedmiotawia kobiety, czyni z nich towar do kupienia a to jest zbrodnia bo to prowadzi do jeszcze gorszych rzeczy. Dlatego prostytucję czy sponsoring krytykuje i będę krytykował, tyle że w przeciwieństwie do Twoich poprzednich komentujących posiadam taki niestety rzadki obecnie dar jak kultura osobista ;)

                1. Kwestia podejścia – po prostu nie uważam za konieczne mówienie ludziom na lewo i prawo co mi się w nich czy w ich zachowaniu nie podoba. Może dlatego że staram się nie robić w sieci nic czego bym nie zrobił na ulicy. Nie latałbym za ludźmi tłumacząc im z kim i na jakich warunkach maja sypiać, albo czy mi się ich życie seksualne podoba, czy też nie. To nadal nie moja sprawa.

                  1. Ale ja też przecież im nie mówię tego tylko wyrażam swoją opinię na temat danego konkretnego zachowania.

                    1. Sęk w tym, że Ty dokonujesz oceny na podstawie obrazka ze zdjęciem.

                      Nie zachowania tej czy innej dziewczyny, ale na podstawie obrazka, na którym ktoś napisał coprofilia i confirmed.

                    2. Pokaż mi palcem, w którym miejscu wypowiadam się o konkretnej dziewczynie. Stwierdzam, że prostytucja jest wg mnie niemoralna, odziera seks z piękna związku, miłości i uczuć, sprowadza kobiety do roli towaru, który można sobie kupić na godziny itd.

                    3. Prostytucja była, jest i będzie , ale jako kobieta wolę, gdy rzecz jest nazywana po imieniu. Serio, szanuję prostytutki, które tego nie nazywają inaczej. Podszywanie się pod inne zawody to pomyłka i robi nam wszystkim, z innych branż, pod górę.

                    4. Mi natomiast jest to doskonale obojętne. Nie mam potrzeby korzystania z tego rodzaju usług ani przebywania w takim środowisku. Nie dotyka mnie więc w żaden sposób nazewnictwo czy pozory które rzekomo (do czasu udowodnienia czegokolwiek) utrzymują wskazane osoby.

                      Bardziej natomiast irytuje mnie pseudodziennikarstwo czy też pseudomoralność komentatorów pod tekstem źródłowym.

                      To jest coś z czym mam styczność na codzień. W przeciwieństwie do luksusowych prostytutek czy szejków.

                    5. No i widzisz? Ludzie są skołowani i agresywnie reagują, bo im się wszystko miesza ;)

                    6. Marcin, żeby była jasność, ja się z Tobą w zupełności zgadzam, że przegięciem (jak zawsze) jest ujawnianie zdjęć, personaliów itd., bo to zwykłe łamanie prawa. A co do komentarzy, to widzisz, jest przyzwolenie społeczne. I nic, tylko to potępiać za formę. Sure.
                      Ja podkreślam tylko, że mnie, jako kobietę, to też drażni, jeśli dziewczyny żyją ze sponsoringu, a mówią o sobie modelki, bo tu już Korwin to zauważyła, że to szkodzi modelkom, zawodowym modelkom i żeby dziewczyny wiedziały, z czym się mogą spotkać w sieci.

                    7. Dla mnie to wszystko jest trochę naciągane. Nie twierdzę że w branży nie ma patologii, ale w tej konkretnej sytuacji jest tak wiele niedomówień..
                      – rozmowa z anonimowych kont którą możemy sfabrykować w ciągu 5 minut
                      – escorty mają dużo lepszej jakości zdjęcia ofertowe i nie posługują się fotami z profili na insta tylko normalnymi profesjonalnie wykonanymi aktami żeby klient wiedział za co płaci.
                      – załatwienie 10 lasek które mieszkają w różnych miastach, pracują, uczą się itp na konkretny termin na zagraniczny wyjazd w tak krótkim czasie graniczy z cudem.

                      Poza tym modelka to osoba która pozuje. Słowo/zawód nie precyzuje do czego. Może to być równie dobrze Vogue jak i magazyn dla miłośników ostrego porno.
                      Można też wykonywać 2-3 zawody. Swego czasu były już historie aktorek i piosenkarek które dorywczo „hostowały” w ZEA czy we Włoszech u miłośnika bunga-bunga.

                    8. Czyli nie generować prowokacji? ;-)

                      PS. Uwielbiam męski pragmatyzm. Koledzy mi właśnie wyjaśnili, że to nie musi być takie jednoznaczne, bo przecież nie jest powiedziane, że modelka nie może być w wolnym czasie dziwką. Faktycznie, trudno z tym dyskutować. Czuję się oświecona.

                    9. Michał, mi chodzi o jedno – z racji wieku mogłabym być matką nastolatki i jak sobie myślę, że jej to by mogło zaimponować, że tak się da zarobić na ciuchy Chanel (bo to niby takie ważne)… Nie drogie dziecko. Bądź zaradna, mądra i szanuj swoje zajebiste ciało (jeśli takie masz) i sobie zarób, ale nie tak. Kwestia wartości. Nawet, jeśli ta akcja jest słaba, a jest, to bardzo bym chciała, żeby takie coś ani przez moment nie zaimponowało mojej córce, której nie mam. [możesz mnie poklepać po ramieniu i powiedzieć „już dobrze, ml, wyluzuj, nic takiego się nie wydarzy, oddychaj, usiądź”] :-)

                      To jest jeden z zawodów, który jest.. u innych, ale nie jest częścią mojego świata. Tak samo jak dziennikarze hieny, pseudoblogerzy, hejterzy niszczący innych itd. Zmieniać świat od siebie, owszem, ale nie przyklaskujmy syfowi. Tak jak krytykujesz sam sposób przeprowadzenia tej akcji. Słusznie. Porządkowanie wartości, tego, co podziwiamy, a co nas mierzi.

                    10. „mogłabym być matką nastolatki i jak sobie myślę, że jej to by mogło zaimponować, że tak się da zarobić na ciuchy Chanel (bo to niby takie ważne)…” to by oznaczało że jesteś kiepskim rodzicem. No sorry ale to nie jest kwestia cenzurowania rzeczywistości tylko określonych postaw moralnych i wzorców. To co widzę pod artykułami i po części w kilku komentarzach tutaj nauczyłoby dzieciaka co najwyżej agresji i stosowania wulgarnego słownictwa w dyskusji zamiast rzeczowych argumentów.

                      Z drugiej strony dajmy na to w Tajlandii – połowa matek żyjących w biedzie pewnie nie miałaby z tym problemu.

                      Dlatego staram się nie stosować własnego systemu wartości jako wyznacznika dla całego świata. Żyj i daj żyć.

                    11. Wow, ale to jest niezłe. Jedna notka a doszliśmy już do wartości na świecie.
                      Dobre ;-)

                      Jeśli chodzi o komentarze, to ja zawsze mam tylko nadzieję, że nie udziela się tam nikt z moich znajomych.

                    12. Umówmy się – kobieta GODZI SIĘ na bycie towarem. Niezależnie czy mi się to podoba, czy nie – nie jest to moja sprawa, bo ma do tego prawo. Nikt nie cierpi, nikomu się nie dzieje krzywda. Mimo wszystko wolę zjawisko sponsoringu niż porwań i przymusowej prostytucji.

                    13. Mylisz się, krzywda dzieje się tym kobietom, które nie godzą się na bycie towarem, faceci przyzwyczajeni do płacenia za kobiety zaczynają wszystkie traktować tak samo. Poza tym nie było nigdzie mowy o porwaniach i przymusowej prostytucji, bo na takiej zasadzie to ja wole porwania i przymusową prostytucje niż obozy koncentracyjne i masowe mordowanie.

    2. Może Ty masz tylko ciało. Ja mam jeszcze intelekt i cała masę różnych umiejętności. I mój intelekt sprzedaję bardzo różnym ludziom za różne kwoty. W czym to lepsze od sprzedaży ciała?

      1. Dzięki, niezły pocisk, mocno to było nie fajne. No ale cóż, jak widać Twój intelekt nakazuje jechać po ludziach zamiast wejść z nimi w polemikę. Nie mam zamiaru się reklamować, opowiadać co robię, a czego nie robię bo to nie ryjek czy targ pracy. Porównując oddawanie się fizycznie za pieniądze, a tworzenie wartości intelektualnych i sprzedawanie ich jasno pokazuje, że najprawdopodobniej nie masz pojęcia o czym mówisz. Dlaczego nie porównasz oglądania filmu w telewizji o zabijaniu do zabijania człowieka? Idąc Twoim tokiem rozumowania – temat ten sam, więc w czym problem?

          1. Ze skrajności w skrajność. Nie można iść bardziej środkiem? Jak piszesz felietony do gazety i dostajesz za to kasę to fajnie i nie można tego w żaden możliwy sposób porównać do prostytucji!

            1. Ależ ja nie mówię o felietonach. mówię o tym, że jest masa bardzo inteligentnych ludzi, którzy sprzedają swój intelekt w sposób nie mający nic wspólnego z wytwarzaniem jakiejś wartości. W czym lepsze jest pisanie do Pudelka od seksu za kasę z arabskim szejkiem? Poza wynagrodzeniem… Znam sporo osób, które dorabiają np. pisząc grafomańskie opowiadania, choć na co dzień zajmują się doktoratem albo czymś poważnym. Niezależnie od tego nie godzę się z podejściem, że ciało to najcenniejsze, co człowiek ma. Dla mnie umysł jest znacznie cenniejszy. I uważam, że lepiej sprzedać ciało, niż sprzedać swój intelekt np. zostając propagandzistą.

              1. Rozumiem Twoje podejście do tego tematu, ale dla mnie miłość fizyczna jest bardzo mocno powiązana z psychiką i znacznymi emocjami, a grafomańska twórczość nie ma dla mnie związku z tym rejonem.
                Nie mniej jednak tak czy siak sprzedawanie się jest nie fajne, nie zależnie czy sprzedaje się swoje ciało czy produkuje się teksty negujące konieczność szczepień czy elaboraty na temat trotylu w smoleńsku. Pytanie jest jeszcze o motywy – ale nie ma sytuacji bez wyjścia. ZAWSZE jest inne wyjście, inna metoda zarobienia na chleb.

                1. „miłość fizyczna jest bardzo mocno powiązana z psychiką i znacznymi emocjami” nie zawsze i nie dla każdego.
                  Dlatego też nie powinno się narzucać własnego systemu wartości innym.

                  1. Nie powinno się też odbierać czyiś poglądów na dany temat jako narzucania czyjegoś systemu wartości innym.

    1. Zeby kurestwo dalej żądziło się swoim undergroundowym prawem? Dobrze że udostępnia się takie rzeczy. Nie „celebryci” dyktują zasady, tylko my.

      1. To dlaczego te tchórzliwe dupki nie ujawnią twarzy alfonsów? Dlaczego nie poodpowiadają na ogłoszenia „masażystki, chętnie z Ukrainy zatrudnię i przyuczę” i nie nagrają ludzi, którzy prowadzą rekrutację? Czyżby łatwiej było moralizować, z bezpiecznej odległości uderzając w jakieś laski z instagrama niż skonfrontować się z mafią?

        1. Oczywiście że łatwiej. Ludzie nie lubią się męczyć : ) zamkną Ci usta starą ludową mądrością „jak pies nie da, to suka nie weźmie” i tyle. Kobiety stoją po drugiej, bardziej przesranej stronie barykady. Przegrana walka na starcie.

      2. Czy mógłbyś mi wytłumaczyć, jakie zasady dyktują celebryci, które to musisz zaakceptować i się do nich dostosować? Ciekawi mnie to.

  2. Strach się bać, że takie prowokacje zaczną być na porządku dziennym, a bohaterowi wciągnięcie w różnego rodzaju nagonki. Moje życie, moja sprawa. Rzekłam.

  3. Och, borze sosnowy, tak bardzo tak. Haruje taki jeden z drugim za marną pensję, na luksusową prostytutkę go nie stać. To chociaż życie komuś zszarga, pseudoświętojebliwym jadem bryźnie. „Bo prostytucja to zło.” Nikt Ci Jasiu nie każe korzystać z tego zła. To takie polskie i znacznie ohydniejsze od koprofilii.

    1. „To takie polskie i znacznie ohydniejsze od koprofilii.” Porządna z Ciebie kobieta! Poprawnie piszesz i daleka jesteś od cebulactwa, za to kałem nie pogardzisz, czy tak?

  4. gadacie bzdury jak diabli!! skąd dziewczyne ktora ma 22 lata (Bogusia
    1992) http://ink361.com/app/users/ig-200017007/bogusiaaa1992/photos stać
    na torebki które w sklepach kosztuja po 16 tysięcy złotych? bo ma ich
    conajmniej 10 :) dodatkowo luksusowe kosmetyki, garderoba, ubrania
    gucciego LV i innych marek jakby tak zliczyć to normalnie pracująca
    kobieta nie była by sobie na to pozwolić przez wiekszość życia i w tym
    jest własnie problem !! bo te „kobietki” podają się za MODELKI i 
    CELEBRYTKI i udają że te wszystkie pieniądze zarobiły właśnie na tych
    legalnych i interesujących rzeczach, mydlą w głowie ludzią że można tak 
    żyć będąc modelką – gdzie one nawet nie są modelkami, nikt nigdy o nich
    nie słyszał a na dodatek to POLSKA a nie USA wiec raczej mamony nie 
    robią dlatego wszelkie zarobki są robione na boku ;) i nie wnikam już w 
    to że dziewczynki zajadają ARABSKIE kupy i dają na prawo i lewo wiadomo
    prostytucja jest i bedzie… CHODZI TYLKO O TO ŻEBY NIE MYDLIĆ OCZU
    INNYM KOBIETĄ ŻE JEST SIE W STANIE ŻYĆ W TAKI SPOSÓB I PRZY OKAZJI SIE
    NIE kur*ić :)

    1. Myślę, że nawet mniej rozgarnięte niewiasty szybko się zorientują co i jak działa. Jeżeli nie, to przejdą przez najstarszą, ale i najskuteczniejszą życiową szkołę, pt.”uczymy się na błędach”.

  5. Dla tych, którzy twierdzą, że nic się nie stało i jest to TYLKO prywatna sprawa kilku osób mam pewien cytat z Kodeksu Karnego:

    Art. 204. § 1. Kto, w celu
    osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania
    prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do 
    lat 3.
    § 2. Karze określonej w § 1 podlega, kto czerpie korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji przez inną osobę.

    Pomijając już kwestię ingerencji w życie prywatne tych prostytutek z instagrama
    należy podkreślić, że mamy tutaj do czynienia z PRZESTĘPSTWEM. Oprócz
    tego należy rozważyć kwestię odpowiedzialności karno-skarbowej Pań,
    które biorą udział w takich wyjazdach.

    1. Z drugiej strony
      Art. 238. KK Fałszywe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
      Kto zawiadamia o przestępstwie lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

      Sprawdzałbym zanim się rozpędzimy.

      Prostytuowanie siebie nie jest nielegalne. Nielegalne jest nakłanianie innych osób.
      Tak więc piętnować można ewentualnych pośredników.

      1. O tym mówię, ale ewentualny pośrednik również podaje się za modelkę i w toku rozmowy otwarcie pyta czy dostanie coś za wysłanie dziewczyn: „Any extra present for my help as well”

        Prostytuowanie się nie jest nielegalne, ale niewykazywanie dochodów już tak (odpowiedzialność karnoskarbowa).

        1. Zacznijmy od tego że takie zrzuty ekranu przy przeciętnej obsłudze Photoshopa jesteśmy w stanie wyczarować od ręki.

          Poza tym jak pisałem wyżej – agencje escort przy tego typu zleceniach maja profesjonalne katalogi. Fot z insta nie wysyła się nawet do gazetki reklamującej warzywniaki – nie mówiąc o bardzo drogich klientach na opisane usługi.

          Strasznie to naciągane i sam manifest Tag Your Sponsor też daje do myślenia.

          Wiesz o popełnianym przestępstwie – zgłaszasz na policję, a nie bawisz się w internetowy lincz, sprzedając koszulki.

          1. Każdy widzi to co chce zobaczyć, a czasem przymyka się oczy na pewne sprawy. Nie mam zamiaru już więcej odnosić się do tej konkretnej sprawy. Chciałem po prostu pokazać, że tego typu działalność jest szkodliwa społecznie i dlatego jest penalizowana przez Kodeks Karny (stręczycielstwo) i Kodeks Karnoskarbowy (oszustwa podatkowe).

            1. Ze skarbówką bym nie szalał – kontrakty zawierane w ZEA są rozliczane zgodnie z miejscowym podatkiem który wynosi wartości..0

              W PL nie muszą płacić ani grosza.

              1. Problem polega na tym, że pieniądze na konto w dubajskim banku otrzymuje stręczycielka, a nie prostytutki. To stręczycielka później rozlicza się z prostytutkami.

  6. Cieszę się, że ktoś postrzega sprawę w ten sposób. Bardziej niż domniemana prostytucja owych kobiet oburza mnie sposób w jaki są one szykanowane. Gdy trafiłam na artykuł w „Na temat” nie mogłam w to uwierzyć. Dlaczego ludzie uzurpują sobie prawo do tak bezlitosnych ocen? Dlaczego ktoś w ogóle publikuje wizerunki tych dziewczyn i jaki ma to cel? Mamy XXI wiek, nawet jeśli te kobiety zgodziły się brać udział w czymś takim – ich sprawa. Są przecież dorosłe i o ile nikt ich do niczego nie zmusza nikogo nie powinno obchodzić co robią ze swoim ciałem. A już na pewno nie jest to powód aby niszczyć im życie. Przecież to normalne dziewczyny, które też mają rodziny, znajomych… Moim zdaniem intencje autorów prowokacji nie były właściwe. Zamiast tracić energię na „udowadnianie” prostytucji modelkom powinni zająć się czymś bardziej pożytecznym, choćby starać się nagłaśniać przypadki zmuszania do prostytucji i publikować dane i wizerunki stręczycieli, a nie dziewczyn, które ani prawa nie złamały, ani nikomu krzywdy nie zrobiły.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *