Wakacje nad Bałtykiem – część 4

Zbliża się wymarzony urlop na Bałtykiem. Wiesz już jak dojedziesz oraz gdzie i przy jakiej muzyce przyjdzie ci spędzić upojne chwile na Riwierze Północy. Pozostaje odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie.

Jakim typem turysty jesteś?

Jak zamierzasz spędzić urlop i jakie mogą być tego konsekwencje? Poniżej kilka obserwacji zebranych na przestrzeni lat okiem tubylca.


1 Osadnik

Wbiegasz na plażę niczym desant podczas lądowania w Normandii. Błyskawicznie wybierasz strategiczne miejsce, okopujesz je przy pomocy saperki i odgradzasz od świata parawanem. Po wstępnej fazie wygładzania piasku, rozłożenia koca i ręczników przystępujesz do wyładunku. Prowiant suchy, mokry, napoje, kawa, herbata, piłki, pontony, koła ratunkowe, turystyczna kuchenka.. To tylko część twojego wyposażenia. Na koniec wstajesz i znad parawanu patrzysz z wyższością na lekkomyślnych głupców którzy zabrali tylko ręczniki i klapki.

Drugiego dnia urlopu od dźwigania wypada ci dysk, dostajesz przepukliny i resztę wyjazdu spędzasz w szpitalu.


2 Tetryk

Woda jest za zimna, wiatr za bardzo wieje, słońce oślepia, piasek wszędzie włazi i generalnie nie wiadomo w ogóle po co się tam wleczesz. Poza tym – to ma być plaża? Kiedyś to były prawdziwe kąpieliska, a nie jest jakaś nędzna namiastka. Chcesz zgłosić zażalenie do kierownika, ale nikogo takiego tutaj nie ma. Cały ten urlop jest bez sensu. Strata czasu. Z rezygnacją zalegasz na leżaku i mamrocząc pod nosem wyrażasz swoje niezadowolenie. Co jakiś czas wywrzaskujesz swoje frustracje w kierunku bawiących się dzieci i spacerujących plażowiczów.

Po kilku godzinach ktoś wzywa straż miejską, a oni , biorąc cię za wariata, dzwonią po pogotowie psychiatryczne. Po kilku zastrzykach, zapakowany w kaftan, przestajesz się wyrywać. Z błogim uśmiechem lądujesz w izolatce.


3 Obieżyświat

Podobnie jak tetryk – odczuwasz potrzebę komentowania otoczenia. Z tą tylko różnicą, że absolutnie wszystko porównujesz do swoich mniej, lub bardziej wyimaginowanych podróży. Bo tam to mają dopiero plaże. Piasek bielszy, woda czystsza, molo większe, jedzenie lepsze i w ogóle wszystko bardziej światowe. Nie to co na tych peryferiach zadupia Europy na których przyszło ci się znaleźć.

Po urlopie wracasz do Sosnowca i opowiadasz wszystkim czego to nie widziałeś podczas pobytu na Riwierze Północy. Mimochodem pokazujesz zdjęcia strzelone przy palmie w ogrodzie botanicznym oraz w jachtklubie.


4 Wujek

Nie do końca pamiętasz jak tu się znalazłeś i gdzie jest twoja rodzina. Prawdopodobnie dlatego, że pierwsze piwo otworzyłeś już w domu, a później tylko zwiększałeś dawkę. Odziany w hawajską koszulę, wyciągnięte białe galoty i sandały wyruszasz na spotkanie przygody. Przeznaczenie spotykasz za rogiem w całodobowym sklepie monopolowym. Z siatą życiodajnego płynu rozwalasz się na ławce w parku i oddajesz degustacji.

Po kilku godzinach tankowania na słońcu dostajesz udaru. Nikt nie zawiadamia rodziny, która bawi się w tym czasie na Helu. Nie zauważyli, że wytoczyłeś się z pociągu po piwo na stacji w Gdańsku.


5 Gawędziarz

Lubisz pogadać. Czasem trochę bardziej niż inni. Czasem za bardzo. Zaczepiasz ludzi w drodze na plażę, opowiadasz historię życia i niedoszłej kariery sprzedawcy pocztówek, a leżącym w pobliżu nieszczęśnikom sprzedajesz relację z usunięcia kamieni nerkowych. Po paru godzinach ze zdziwieniem odkrywasz, że w promieniu kilku metrów wokół ciebie nie ma już nikogo. Do końca urlopu na twój widok ludzie wychodzą z knajp, wsiadają do przypadkowych autobusów lub, w desperackiej próbie ucieczki, rzucają się z molo w odmęty Bałtyku.

W trakcie opowiadania ratownikowi o żylakach dławisz się stonką. Jako, że od kilku dni nikt nie zwraca uwagi na wydawane przez ciebie dźwięki – umierasz w błogiej ciszy.


6 Celebryta

Nie wchodzisz na plażę. Ty się na niej pojawiasz. Ukrywając twarz za wielkimi okularami wybierasz miejsce na samym środku, by wszyscy mogli obserwować każdy twój ruch. W skupieniu odtwarzasz kolejne elementy skomplikowanej choreografii od zdjęcia modnych japonek po użycie kremu do opalania. Oczywiście cały czas niby przypadkiem ustawiasz się tak by jak najlepiej wyjść na zdjęciach paparazzich. Przy okazji robisz sesję nóg-czy-parówek i widoczków-przez-stopy dla fanów na insta i fejsie.

Odkrywasz, że nikt cię nie kojarzy, nie chce zrobić ci zdjęcia, ani poprosić o autograf. W rozpaczy łamiesz reżim diety. Urlop kończysz na płukaniu żołądka po pochłonięciu kilkudziesięciu gofrów, pięciolitrowego opakowania lodów i kilograma smażonej pangi.


7 Generacja Z

Wakacje zaczynasz od relacji na Snapchacie. Z pakowania, śniadania, dworca, kibla w pociągu, każdej stacji po drodze jak i końcowej. Zwieńczeniem jest krótki filmik z triumfalnego wejścia na plażę. W przerwie między snapami wrzucasz fotę na fejsa, żeby starzy też wiedzieli, że jesteś nad morzem. Rozwijasz ręcznik nad samą wodą, puszczasz z głośników Gang Albanii i odpalasz LoLa.

Po trzech godzinach z poparzeniami trzeciego stopnia, rozładowanym telefonem i laptopem lądujesz w sieciówce z kawą, gdzie spędzasz resztę urlopu podpięty do ładowarek i lokalnego Wifi. To twoje najlepsze wakacje w życiu.


To by było na tyle jeżeli chodzi o wakacje nad Bałtykiem.

Pamiętaj, że niezależnie od tego jak lubisz spędzać czas nad morzem – zapraszamy.
Jeśli jeszcze się wahasz – pod tym linkiem znajdziesz kilka zdjęć, które pomogą ci podjąć decyzję.

Może już jutro spotkamy się gdzieś między Gdańskiem a Gdynią.


WAKACJE NAD BAŁTYKIEM – CZĘŚĆ 1

WAKACJE NAD BAŁTYKIEM – CZĘŚĆ 2

WAKACJE NAD BAŁTYKIEM – CZĘŚĆ 3

WAKACJE NAD BAŁTYKIEM – CZĘŚĆ 4

5 NADBAŁTYCKICH PRZEBOJÓW

 

Jeśli lubisz dobre piwo – koniecznie zajrzyj do przewodnika Łukasza na Piwolucji.

Share This!

11 thoughts on “Wakacje nad Bałtykiem – część 4

  1. Nie byłem nad Bałtykiem w „sezonie” 15 lat. Jakoś tak mnie ciągnie w tym roku. Po Twoim cyklu już sam nie wiem czy realizować ten pomysł :)

      1. To jest jasne. Ogólnie preferuję ciszę i spokój (właśnie wróciłem z Polesia) więc jeśli Bałtyk to najlepiej w czerwcu. Ale Twoje wpisy obudziły we mnie jakąś nostalgię, tęsknotę za tym blichtrem i folklorem :). Ogólnie coś w stylu chciałbym ale się boję (stary juz jestem).

  2. „wrzucasz fotę na fejsa, żeby starzy też wiedzieli, że jesteś nad morzem” – haha, właśnie jakiś czas temu z przerażeniem odkryłam, że moje kuzynostwo zakwalifikowało mnie do kategorii „starych” i nie widze ich fot z imprez. Jak żyć? ;)

  3. Niedługo stuknie mi 30, nad morzem byłam 100 razy, a NIGDY nad polskim. Wiem, że to bardzo źle o mnie świadczy, ale słuchając takich historii zawsze sobie myślę: „jeszcze nie w tym roku…”.

Leave a Reply to Karola Franieczek | Życie Me Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *