fOtOtest: Vivo X300

Najlepszy fotograficzny smartfon 2025 roku doczekał się mniejszej o niemal identycznej konfiguracji. Vivo X300 od wersji Pro różni się przede wszystkim użyciem matrycy o rozdzielczości 200 megapikseli do obsługi aparatu głównego zamiast teleobiektywu. Sprawdźmy jaki ma to wpływ na możliwości fotograficzne trzysetki.

VIVO X300

Wizualnie model podstawowy od Pro różni się wyłącznie rozmiarem. Ponownie mamy tu płaski ekran o zaokrąglonych narożnikach z centralnie zlokalizowanym obiektywem kamery frontowej. Na prawej krawędzi znajduje się włącznik i przyciski do regulacji głośności a na dolnej wejście USB-C, głośnik i tackę kart SIM.

Matowy tył ze szkła w różowej wersji ma tęczową warstwę widoczną w zależności od kąta padania światła. Jednocześnie powierzchnia jest odporna na odciski palców i smugi. Smartfon prezentuje się elegancko, choć osobiście wybrałbym bardziej stonowany czarny wariant.

W zestawie poza telefonem z naklejoną na wyświetlacz folią znajdziemy etui z tworzywa, kabel USB typu C oraz szpilkę do wymiany kart SIM.

APARAT

Tylny moduł aparatów Vivo X300 posiada trzy matryce o rozdzielczości:

  • 200 megapikseli z przysłoną f/1,68 i optyczną stabilizacją obrazu,
  • 50 megapikseli z obiektywem szerokokątnym z przysłoną f/2,0,
  • 50 megapikseli z teleobiektywem o przysłonie f/2,75 i optyczną stabilizacją.

Przedni aparat wyposażono w sensor o rozdzielczości 50 megapikseli z optyką o przysłonie f/2,0.