fOtOtest: DJI Osmo Mobile 2

image

DJI to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w segmencie dronów oraz stabilizacji aparatów i kamer wideo. Zarówno profesjonalnych jak i z półki nieco bardziej osiągalnej dla amatorów. Nie trzeba było długo czekać aż wezmą się za najczęściej używany do filmowania sprzęt czyli smartfony.

DJI OSMO MOBILE 2

Druga odsłona niewielkiego stabilizatora do telefonów, oferująca spore możliwości w przystępnej cenie. Rozwiązanie nie tylko dla vlogerów i twórców internetowych, ale i osób które po prostu szukają czegoś, co poprawi jakość nagrywanych filmów.

WYGLĄD

Osmo Mobile 2 posiada szarą obudowę składającą się z obrotowego uchwytu na telefon i rączki z przyciskami. Całość mieści się po złożeniu w niewielkiej torbie lub plecaku. Na rączce mamy port micro USB do ładowania gimbala oraz dodatkowe wejście USB pozwalające doładować telefon. Ponadto dwa przyciski, suwak zoomu, manetka sterująca obrotową głowicą, kontrolki poziomu baterii oraz standardowe złącze statywu na dole.

image
image

Do urządzenie zapakowanego w styropianową wytłoczkę nie dołączono żadnego pokrowca, torby czy choćby ładowarki. W zestawie znajduje się wyłącznie przewód micro USB do ładowania.
Szkoda, bo przez to na starcie zmuszeni jesteśmy zaopatrzyć się w dodatkowe akcesoria które umożliwią nam transport gimbala.

image
image

BUDOWA

Sprzęt wykonano niemal w całości z plastiku, co korzystnie wpływa na wagę, ale potęguje wrażenie kruchości i podatności na uszkodzenia.

image

Gumki uchwytu chroniące telefon przed uszkodzeniem są białe i niestety szybko łapią wszelkie zabrudzenia. 

image

Kolejnym mankamentem jest wbudowana bateria, której nie wymienimy na naładowaną w terenie ani na nową kiedy się zużyje. Najbardziej jednak wymagającą poprawy kwestią jest sam układ obciążeń uchwytu który zasłania kadr przy filmowaniu tylną kamerą w pionie i korzystaniu z obiektywu ultraszerokątnego.

APLIKACJA

Aplikacja producenta poza nagrywaniem stabilizowanego wideo, rejestruje filmy poklatkowe o zadanych parametrach czasu i ruchu głowicy wokół własnej osi.

image

Do wyboru mamy też streaming na Facebooka, Youtube, Weibo i wybrany przez nas adres docelowy (np. własny serwer lub dysk w chmurze).

image

Ponadto możemy robić panoramy, panoramy 360°, zdjęcia sferyczne oraz zdjęcia na długim czasie ekspozycji. Do tych funkcji niezbędny będzie jednak statyw, do którego przykręcimy urządzenie. Wbrew reklamom zalecam stabilne, ciężkie statywy fotograficzne lub filmowe, bo gwałtowna zmiana pozycji głowicy przy panoramach może wywalić lżejsze zestawy mocujące.

image
image
image

Poza trybami związanymi z rejestrowaniem zdjęć i wideo możemy ustawić sobie siatkę, rozdzielczość nagrań, balans bieli, stopień wygładzenia skóry, lampę błyskową, skalibrować gimbala oraz dostroić prędkość i sposób reakcji przycisków.

image
image
image

DZIAŁANIE

DJI Osmo Mobile 2 obsługuje smartfony o wadze równej lub większej niż 240 gramów, grubości większej lub równej 8.9 milimetrów i szerokości od 58.6 do 85 milimetrów.

Urządzenie zasilane jest przy pomocy akumulatora 2600 mAh wystarczającego wg producenta aż na 15 godzin pracy (po wypoziomowaniu, które zmniejsza zużycie silników). W trakcie wyjazdu nie zdarzyło mi się co prawda filmować tak długich ujęć, ale jedno ładowanie wystarczyło na tydzień nagrywania krótkich klipów na Instagram i Facebooka. 
Gimbal działa zarówno pod kontrolą aplikacji jak i niezależnie od niej. Tracimy wtedy co prawda funkcje związane z automatycznym ruchem wokół osi, ale pozwala to na skorzystanie z rozdzielczości czy trybów nieobsługiwanych przez apkę DJI. Ostatecznie, mimo niedociągnięć konstrukcyjnych sprzęt spełnia swoje zadanie i rzeczywiście mocno ułatwia filmowanie smartfonem na wyjazdach lub podczas kręcenia relacji z wydarzeń.

PODSUMOWANIE

DJI Osmo Mobile 2 to urządzenie spełniające swoją funkcję, choć nie pozbawione wad. Konstruktorzy nie przewidzieli opcji nagrywania tylną kamerą w pozycji pionowej ani istnienia obiektywów ultraszerokokątnych. Problemem może być też wyważenie większego telefonu, który w pozycji pionowej zaczepia o dolną płaszczyznę uchwytu. Nie można też pominąć braku wymiennych baterii czy tego, że po każdym rozłożeniu trzeba od nowa kalibrować sprzęt a aplikacja współpracuje tylko z wybranymi modelami smartfonów. Tych kompromisów musimy być świadomi decydując się na zakup.
Jednocześnie to wydajny i skuteczny stabilizator, sprawdzający się nawet przy bardzo niesprzyjających warunkach, którego cena jest co najmniej atrakcyjna.
Czy warto? O tym musicie zdecydować sami, sprawdzając wcześniej czy wasz aktualny telefon jest obsługiwany przez aplikację.

image

Link do specyfikacji na stronie producenta.

Share This!