fOtOtest: Samsung Galaxy S26+

PODSUMOWANIE

Samsung Galaxy S26+ to model głównie dla fanów marki, którzy zmieniają telefon po kilku latach. Znajdą tu znajomą nakładkę wspieraną najnowszymi funkcjami AI, mocne podzespoły oraz jakość wykonania na najwyższym poziomie. Jedynie „szybkie” ładowanie zawodzi, bo dziś prędkości poniżej 65W spotyka się już tylko w tanich urządzeniach i u Apple. Fotograficznie mamy tu poziom średniej półki. Producent jednak pozycjonuje cenowo S26+ między flagowcami i to może być największy problem tego modelu. W starciu z konkurencją przegrywa niewielką matrycą aparatu szerokokątnego, brakiem obiektywu makro oraz zauważalnie słabszym odwzorowaniem detali. I mam tu na myśli aktualne premiery, a są przecież topowe konstrukcje z 2025 roku. Nie wiem czy klienci będą skłonni dokładać tysiąc czy dwa tylko dla paru funkcji AI, nakładki i logo. Dlatego nawet największym miłośnikom koreańskiego giganta radziłbym czekać na naprawdę dużą obniżkę, bo aktualna cena jest nieadekwatna do możliwości urządzenia.

Poniżej dodatkowe sample zdjęciowe.

Sprzęt do recenzji dostarczyła firma Samsung.
Link do specyfikacji producenta.