Sennheiser GSP 370

Tak mógłbym z czystym sumieniem zatytułować dzisiejszy test, biorąc pełną odpowiedzialność za słowa. Niewielu bowiem producentów odważyło się aż tak podnieść poprzeczkę jednego z najistotniejszych parametrów headsetów bezprzewodowych.

SENNHEISER GSP 370

Słynący z jakości dźwięku Sennheiser postanowił do swojego portfolio dorzucić produkt wręcz unikalny jeżeli chodzi o czas pracy na jednym ładowaniu. Mieliśmy już rekordzistów wyciskających 30-45 godzin, ale tutaj nastąpił knockout. Deklarowana żywotność omawianego zestawu to aż 100 godzin.

WYGLĄD

Podobnie jak w przypadku testowanego wcześniej modelu 670, słuchawki cechuje masywna, czarna obudowa oraz nieco odstający od głowy pałąk. Trudno je nazwać dyskretnymi czy nosić poza domem. Warto wspomnieć, że są stosunkowo wygodne. Przynajmniej póki nie rozgrzeje się wewnętrzna strona muszli, co przy zamkniętej konstrukcji i sporym akumulatorze dzieje się po ok godzinie użytkowania.

WYKONANIE

Sennheiser zdążył już przyzwyczaić konsumentów do tego że lubi plastik nawet w konstrukcjach z najwyższej półki cenowej i niestety nie zapowiada się by to miało się w najbliższym czasie zmienić. Obudowa spasowana została precyzyjnie, nic nie trzeszczy ani się nie telepie. Niemniej, fajnie by było zobaczyć tu choć aluminiowy szkielet pałąka, bo nawet najlepsze tworzywo z czasem pęka.

Bardzo spodobały mi się natomiast wymienne poduchy, wykończone przypominającym w dotyku welur tworzywem. Nie grzały się tak jak te z GSP 670 i pozwalały na wielogodzinne sesje w okularach.

JAKOŚĆ DŹWIĘKU

Sztandarową cechą sprzętu Sennheisera jest jakość dźwięku. Pod tym względem GSP 370 spisują się nieźle. Podczas grania w FPSy możemy bez problemu lokalizować przeciwników po odgłosach kroków, równocześnie utrzymując komunikację głosową z członkami naszego teamu. Wszystko słychać wyraźnie nawet na niskim poziomie głośności.
Muzyki da się posłuchać, choć miłośnikom mocnych basów pewnie doradziłbym inny model. Podobnie jak GSP 670 mają specyficznie płaskie brzmienie typowe dla bezprzewodowych słuchawek.

MIKROFON

Jeśli chodzi o jakość rejestrowanego i nagrywanego dźwięku, mikrofon GSP 370 wystarcza do komunikacji głosowej podczas gry, choć do nagrywania podcastów czy video wybrałbym jednak dedykowany sprzęt studyjny.
Link do nieobrobionego sampla.

FUNKCJE

GSP 370 są kompatybilne z PC, PS4, smartfonami i tabletami. Komunikację z konsolą i komputerem zapewnia podpinany pod USB nadajnik w standardzie Bluetooth. Urządzenia mobilne możemy sparować bez jego użycia.

Regulacja głośności odbywa się za pomocą pokrętła na prawej słuchawce.

Na lewej słuchawce znajdziemy natomiast port micro USB do ładowania słuchawek, włącznik z funkcją parowania oraz diodę sygnalizującą połączenie z nadajnikiem czy niski stan naładowania baterii.

Główną cechą GSP 370 jest jednak niesamowita wydajność akumulatora. W trakcie testów przy minimalnej głośności w nocy i ustawionej na 40-50% w dzień udało mi się osiągnąć nawet lepsze wyniki od deklarowanych 100 godzin. Dla kogoś kto gra rekreacyjnie 2-3 godziny dziennie oznacza to cały miesiąc na jednym ładowaniu!

Na komputerach słuchawki wspiera opisywane już przy okazji GSP 670 oprogramowanie producenta. Możemy za jego pomocą nieco zmodyfikować parametry odsłuchu czy też dodatkowo wzmocnić odszumianie mikrofonu.

PODSUMOWANIE

GSP 370 to wygodny, dobrze brzmiący bezprzewodowy zestaw słuchawkowy, który oferuje niespotykany dotąd czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora. Niestety przy stosunkowo wysokiej cenie nieco razi plastikowa konstrukcja oraz niewielka liczba funkcji. Jeśli jednak szukacie headsetu z wydajnym akumulatorem to aktualnie najlepszy model w tej kategorii.

W zestawie słuchawki, nadajnik BT i przewód micro USB.

Słuchawki do recenzji udostępniła firma Sennheiser.
Link do specyfikacji producenta.

Podaj dalej!