Bee Simulator [PS4]

Kiedy myślałem, że widziałem już wszystko, wychodzi symulator pszczoły.
Za grę odpowiada młode, polskie Varsav Game Studios i można ją nabyć zarówno na  konsole PS4, XONE i Nintendo Switch oraz na komputery PC.

BEE SIMULATOR

Trailery sugerują tytuł edukacyjny z elementami zręcznościowymi i widokiem trzecioosobowym oraz mocno uproszczoną acz realistyczną grafiką 3d.

OPRAWA AUDIOWIZUALNA

Zgodnie z tym, czego można się było spodziewać po trailerach, grafika jest dosyć oszczędna, choć trudno ją nazwać brzydką. Są momenty kiedy naprawdę cieszy oko, zwłaszcza podczas rysowanych przerywników filmowych. Miejscami widać uproszczenia modeli czy tekstur, ale nie tak drastyczne by to raziło.
Dzwięk jest przyjemny dla ucha, a kwestie czytane przez lektora nie odbiegają jakościowo od produkcji zachodnich (grałem w obu wersjach językowych).

FABUŁA

Wątek fabularny skupia się na przedstawieniu pszczelego życia z perspektywy owadów. Dbamy więc o gniazdo, zbieramy pyłek, chronimy rój i zwalczamy niebezpieczeństwa. Przejście głównej historii nie zajmuje może zbyt wiele czasu, ale świetnie wprowadza w mechaniki oraz ciekawostki dotyczące życia naszej skrzydlatej bohaterki.

MECHANIKA

Bee simulator oferuje trzy tryby, w kilku stopniach trudności. Najlepiej przechodzić je po kolei, choć wybór pozostawiono graczom.

Tryb kampanii jest skupiony na linii fabularnej i uzupełniających ją zadaniach. Wprowadza w sterowanie, poszczególne mechaniki i prezentuje zależności między elementami pszczelego świata.

Tryb swobodnego latania pozwala zastosować nabyte umiejętności i w pełni poznać możliwości tytułu podczas eksploracji świata i rekreacyjnego wykonywania zadań.

Tryb wieloosobowy umożliwia grę od dwóch do czterech osób na podzielonym ekranie.

Poza samym lataniem, podczas którego mamy nawet coś w rodzaju przyśpieszenia, gracz może zbierać pyłek dla swojego roju i podejmować wyzwania. Są to sekwencje zręcznościowe takie jak ściganie się z innymi owadami lub walkataniec czyli wciskanie określonej kombinacji przycisków na padzie. Nie są one specjalnie trudne, ale urozmaicają nieco rozgrywkę.

Całość uzupełnia biblioteka zawierająca naukowe fakty na temat napotkanych roślin, owadów i zwierząt.

CZY WARTO

Bee Simulator to udana gra edukacyjna dla młodszych odbiorców i tak należy na nią patrzeć. Brak brutalnych elementów (nawet walki z osami są “bezkrwawe”), poziom trudności nie wymagający powtarzania zadań po kilka razy i sporo wiedzy o owadach spisanych na planszach ładowania. Spokojnie można dać dziecku polatać za pyłkiem albo wspólnie zrelaksować się przy eksploracji pszczelego świata.
Starszych graczy może odstraszyć uproszczona grafika, czy dosyć niski poziom trudności, choć sam wsiąkłem w ten tytuł na długie godziny. Jest coś z magii w takim nieśpiesznym, bezstresowym lataniu po łące.

Wszystkie zrzuty ekranu pochodzą z klasycznej wersji PS4.
Grę do recenzji udostępnił dystrybutor – CDP

Podaj dalej!