Lenovo Yoga Tab

Czy ktoś dziś jeszcze używa tabletów? Niektórzy zapowiadali, że zastąpią komputery, ale najwyraźniej nie uwierzyli w to nawet zagorzali fani jabłek z Cupertino. To od lat spora, ale wciąż nisza. Moim zdaniem przyczyną jest fakt, że nie zmienia się ich tak często jak telefon, bo są mniej narażone na uszkodzenia a konfiguracja nawet w przypadku modeli ze średniej półki wystarczy do konsumpcji treści przez lata. Czasem jednak pojawiają się urządzenia, które sprawiają, że sam mam ochotę zaktualizować mojego wiekowego Matepada. Czy tak było z najnowszym modelem Yoga Tab od Lenovo przekonacie się już za chwilę.

LENOVO YOGA TAB

Zapowiadany jako idealne narzędzie do zastosowań kreatywnych, łączące wsparcie dla efektów haptycznych symulujących ołówki, długopisy, piórka i pędzle z popularną dziś generatywną sztuczną inteligencją.

WYGLĄD

Wizualnie Lenovo Yoga Tab nie wybiega poza branżowe standardy. Ekran okalają szerokie ramki z okrągłym otworem na kamerę. Na krótszych krawędziach znajdują się głośniki i przycisk zasilania na lewej oraz port USB-C na prawej. Regulację głośności umieszczono na górnej krawędzi, na której znajdziemy też pole ładowania rysika.
Tył z aluminium wygląda estetycznie i nie zbiera odcisków palców. Spory jak na tablet moduł aparatu nieco odstaje, więc warto skorzystać ze sprzedawanego oddzielnie pokrowca. Jedynym mankamentem wizualnym jest rozbieżność kolorystyczna między urządzeniem a rysikiem, który mógłby być w odcieniu odpowiadającym wykończeniu obudowy.

WYKONANIE

Lenovo zdążyło nas już przyzwyczaić do wysokiej jakości swoich urządzeń. Yoga Tab to solidny kawałek sprzętu i trudno tu mieć zastrzeżenia do użytych materiałów czy ich spasowania. Zwarta metalowa konstrukcja, sztywna obudowa i dobrze osadzone przyciski, spokojnie mogą konkurować z produktami premium konkurencji.

EKRAN

Lenovo Yoga Tab posiada matrycę LTPS PureSight Pro o przekątnej 11,1″ i rozdzielczości 3200 x 2000 pikseli. Ekran ma jasność na poziomie 800 nitów, częstotliwość odświeżania 144 Hz oraz oferuje pokrycie przestrzeni barwnej DCI-P3 na poziomie 98%. Kąty widzenia są świetne, choć błyszcząca powłoka utrudnia pracę w pełnym słońcu.

DŹWIĘK

Za wrażenia podczas oglądania filmów czy odtwarzania muzyki odpowiadają dwie pary tweeterów i wooferów obsługujących standard Dolby Atmos. Dźwięk jest dobrej jakości, basy odpowiednio głębokie a poziom głośności wystarczający do codziennej konsumpcji mediów. Do rozmów służą nam podwójne mikrofony, które spełniają swoją rolę, choć mogłyby nieco lepiej izolować głos z tła. Ostatecznie jednak jak na sprzęt tej klasy jest lepiej niż się spodziewałem.

FUNKCJE

Lenovo Yoga Tab podobnie jak inne tablety obsługujemy za pomocą ekranu dotykowego i trzech przycisków. Dodatkowo producent wyposażył go w ustawienia trybów wyświetlania przystosowujące ekran główny do pracy biurowej lub gier.

Pojawiły się też funkcje AI służące do tworzenia lub modyfikacji plików graficznych oraz ulepszania połączeń wideo.

Kolejnym dodatkiem jest Tab Pen Pro. Może wygląda niepozornie, ale to właśnie on jest  najmocniejszym elementem tego zestawu. Główną zaletą jest układ haptyczny i dźwięki imitujące nie tylko opór papieru ale i odgłosy jakie wydaje wybrane narzędzie. Do tego natychmiastowy czas reakcji i możliwość rysowania bokiem przy cieniowaniu. To pierwsze piórko, które do tego stopnia imituje tradycyjne techniki graficzne i malarskie.

Uzupełnieniem jest oprogramowanie umożliwiające przypisanie dodatkowych funkcji piórka i wspomagające pismo odręczne.

APARAT

Zgodnie ze specyfikacją producenta tylne kamery mają:

  • 13 megapikseli i AF,
  • 2 MP (macro).

Przednia kamera oferuje 13 megapikseli i ultraszerokokątny obiektyw z kątem pola widzenia 101°.


W aplikacji aparatu znajdziemy podstawowe tryby wideo i zdjęć:

  • Wideo,
  • Zdjęcie,
  • Dokumenty,
  • Makro,
  • Skaner dokumentów.

Jakość jest wystarczająca do prowadzenia rozmów, ale jeśli myślicie o fotografii mobilnej to praktycznie każdy smartfon sprawdzi się lepiej.

WYDAJNOŚĆ

Lenovo Yoga Tab ma procesor Snapdragon 8 trzeciej generacji, układ graficzny Adreno 750 oraz 8 GB RAM LPDDR5x i 256 GB pamięci wewnętrznej UFS 4.0. Urządzenie w czasie testów działało pod Androidem 15, a producent zapewnia trzy aktualizacje.

Powyższa konfiguracja pozwala na nie tylko bezproblemowe korzystanie z serwisów streamingowych i programów biurowych, ale i odpowiednią wydajność w aplikacjach korzystających lokalnie z AI.
Bateria krzemowo-węglowa o pojemności 8860 mAh wystarczała na ok 12 godzin przeglądania internetu lub pięcioogodzinny maraton serialowy. W przypadku korzystania z rysika, ograniczała nas pojemność jego akumulatora, wymagającego ładowania co kilka godzin. Wsparcie dla ładowarek 50W pozwala naładować urządzenie od zera do 100% w nieco ponad godzinę.

PODSUMOWANIE

Lenovo Yoga Tab to idealny tablet dla twórców oferujący wraz z załączonym piórkiem efekt do złudzenia przypominający szkicowanie na papierze. Poza doskonałym ekranem o rozdzielczości 3K o częstotliwości odświeżania 144Hz mamy tu dobrą wydajność, sporą baterię i obsługę szybkiego ładowania. Sprawdzi się idealnie jako narzędzie pracy w rękach osób zajmujących się grafiką, czy amatorską obróbką zdjęć. Jedyne co bym do tego zestawu dołożył to dedykowana klawiatura, która wraz z trybem PC pozwoliłaby zastąpić w podróży laptopa znacznie lżejszym urządzeniem.
Ostateczną decyzję pozostawiam jednak jak zawsze wam.

Sprzęt do recenzji udostępniła firma Lenovo.
Link do specyfikacji producenta.