Edge 70 była najlepszym cienkim smartfonem 2025 roku i dowodem na to, że Motorola nie tylko dorównuje największym konkurentom w branży, ale i zdarza jej się ich technologicznie przeskoczyć. Połączenie smukłej obudowy i pojemnej baterii z naprawdę szybkim ładowaniem było strzałem w dziesiątkę. Producent postanowił pójść za ciosem i kilka miesięcy później na naszym rynku zadebiutowała Motorola Signature.
MOTOROLA SIGNATURE
Front urządzenia zdobi zakrzywiony na czterech krawędziach ekran z centralnie umieszczonym obiektywem kamery frontowej. Matrycę chroni szkło Corning Gorilla Glass Victus 2, a ramki wykonano z lotniczego aluminium. Na prawej krawędzi jest włącznik i regulacja głośności, a na dolnej tacka SIM, gniazdo USB-C i głośnik. Drugi z głośników umieszczono nad obiektywem.

Tył z silikonu o fakturze lnu wygląda doskonale, a jego matowa powierzchnia zapobiega przypadkowemu wyślizgnięciu się telefonu z dłoni. Aparaty zgrupowano na wysepce w lewym górnym rogu, co powoduje że telefon po odłożeniu spoczywa na obiektywach. Na szczęście producent zadbał o zabezpieczenie optyki, dodając do zestawu sprzedażowego pokrowiec.

W pudełku poza telefonem znalazł się przewód zasilający USB-C, szpilka do wymiany SIM oraz wspomniane etui z tworzywa sztucznego. Niestety szybką ładowarkę będziemy musieli dokupić oddzielnie – zwłaszcza jeśli przesiadamy się ze sprzętu producenta używającego nadal 20/40W.
APARAT
Motorola Signature posiada:
- główną matrycę o rozdzielczości 50 megapikseli z optyką o przysłonie f/1,6, polem widzenia 84° i optyczną stabilizacją obrazu,
- 50 megapikseli z obiektywem szerokokątnym makro o polu widzenia 122° i przysłonie f/2,0,
- 50 megapikseli z teleobiektywem makro z trzykrotnym zoomem optycznym, polem widzenia 33° i przysłoną f/2,4.
Z przodu umieszczono aż 50-megapixelową matrycę z obiektywem o przysłonie f/2,0.



